Siatkarze z Rzeszowa mogą używać nazwy "Resovia". Koniec zamieszania?

Radni bez zbędnej dyskusji przyjęli uchwałę, w której wyrazili zgodę na używanie herbu, nazwy "Rzeszów" i łacińskiej nazwy "Resovia" przez klub siatkarski.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Wygląda na to, że to koniec zamieszania o nazwę Asseco Resovii, aktualnego mistrza Polski. To rozpętało się w maju, gdy CWKS Resovia zażądała od Asseco Resovii pół miliona złotych za używanie nazwy. Od kilku lat bowiem to oddzielne twory. A umowa między klubami o bezpłatne korzystanie z nazwy skończyła się w czerwcu. - Jeżeli będziemy musieli cokolwiek zapłacić za używanie nazwy "Resovia", to drużyna będzie grać pod nazwą Asseco Rzeszów - zapowiedział w maju Adam Góral, prezes Asseco Poland, głównego sponsora rzeszowskich siatkarzy, i dodał: - Jeżeli dla władz miasta nie będzie miało znaczenia, że w nazwie czołowej drużyny siatkarskiej w Polsce nie będzie nazwy "Resovia", to my się z tym pogodzimy.

Znaczenie miało. Na dzisiejszej sesji rady miasta podjęto uchwałę, w której radni zgodzili się na używanie herbu, nazwy "Rzeszów" i łacińskiej nazwy "Resovia" przez Asseco Resovię. - Dla nas siatkarze to prawdziwy skarb, marka znana nie tylko w kraju, ale i za granicą. Asseco Resovia znakomicie promuje miasto - mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta miasta.