Sport.pl

Radni pozwolą siatkarzom mistrza Polski używać nazwy "Resovia"?

To będzie koniec awantury o nazwę siatkarzy Asseco Resovii? Na wtorkową sesję trafi projekt uchwały, w której radni mają wyrazić zgodę na używanie herbu, nazwy "Rzeszów" i łacińskiej nazwy "Resovia" przez klub siatkarski.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Siatkówka w Rzeszowie kojarzy się z Resovią. W latach 70. właśnie resoviacy czterokrotnie sięgali po mistrzostwo Polski. W ostatnich dwóch latach ten sukces powtórzyła Asseco Resovia, zupełnie nowy klub. I kilka tygodni temu "stara" Resovia, czyli CWKS zażądała od "nowej" pół miliona zł za używanie nazwy. Umowa między klubami o bezpłatne korzystanie z niej skończyła się bowiem w czerwcu. - Jeżeli będziemy musieli cokolwiek zapłacić za używanie nazwy Resovia, to drużyna będzie grać pod nazwą Asseco Rzeszów - zapowiedział wtedy Adam Góral, prezes Asseco Poland, głównego sponsora rzeszowskich siatkarzy i dodał: - Jeżeli dla władz miasta nie będzie miało znaczenia, że w nazwie czołowej drużyny siatkarskiej w Polsce nie będzie nazwy "Resovia", to my się z tym pogodzimy.

Okazuje się jednak, że ma znaczenie. Powstał właśnie projekt uchwały, w której radni mają się zgodzić na używanie herbu, nazwy "Rzeszów" i łacińskiej nazwy "Resovia" przez Asseco Resovię. I z przegłosowaniem tej zgody nie powinno być najmniejszego problemu. - Dla nas siatkarze to prawdziwy skarb, marka znana nie tylko w kraju, ale i za granicą. Asseco Resovia znakomicie promuje miasto - mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta miasta.

Gdy uchwała wejdzie w życie, siatkarze nadal więc będą funkcjonować jako Asseco Resovia, a drugi człon "dostaną" tym razem od miasta, jako łacińską nazwę Rzeszowa, choć wcześniej już jej używali. - Chcemy to jednak wszystko prawnie usankcjonować - wyjaśnia Chłodnicki.

Więcej o: