Za tydzień losowanie Ligi Mistrzów. Z kim zagra Asseco Resovia?

28 czerwca w Wiedniu odbędzie się losowanie siatkarskiej Ligi Mistrzów. Z kim mają szanse zagrać siatkarze mistrza Polski Asseco Resovii? Analizujemy rozkład koszyków i ewentualne grupy, do których mogą trafić rzeszowianie.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Reguły, według których CEV (Europejska Konfederacja Siatkówki) dzieli zespoły na cztery koszyki (po siedem drużyn), z których później losowane są grupy, są dużą niewiadomą, ale w oparciu o ich rozkład z ostatnich lat można przewidzieć pewne ruchy. Chyba że działacze centrali wpadną na kolejny pionierski pomysł i pomieszają wszystko na nowo. Ale załóżmy, że nie.

Żelazną zasadą rozgrywek grupowych było to, by w jednej grupie nie grały dwa zespoły z jednego kraju, a więc Asseco Resovia na pewno nie trafi na ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle i Jastrzębski Węgiel. Rzeszowianie powinni być losowani z pierwszego koszyka, gdzie CEV ostatnio umieszczał mistrzów krajów z najmocniejszych lig. A Polska w tym roku zajmuje drugie miejsce, tuż za Włochami.

Grupa mistrzów

Oprócz Asseco Resovii i Trentino Volley w pierwszym koszyku powinni znaleźć się też mistrzowie Rosji (Lokomotiw Biełgorod z Gyorgy Grozerem w składzie), Belgii (Knack Roeselare), Turcji (Arkas Izmir), Francji (Tours VB) i Niemiec (Berlin Recycling Volleys). CEV trzymał się też zasady, że w czwartym koszyku zawsze znajdowały się zespoły z "dziką kartą", a więc w tym przypadku Hypo Tirol Innsbruck (Austria), Jihostroj Czeskie Budziejowice (Czechy), obrońca tytułu Lokomotiw Nowosybirsk (Rosja), Energy Investments Lugano (Szwajcaria) i Galatasaray Stambuł (Turcja). Do tego grona CEV dołączy dwie inne drużyny. Mogą to być czeska VK Ostrava i austriacka Posojilnica AICH/DOB. W ten sposób federacja rozwiązałaby problem z uniknięciem gry w jednej grupie dwóch drużyn z tych krajów.

Mocny drugi koszyk

Najmocniejszy powinien być drugi koszyk, gdzie w ostatnich latach lądowały zespoły z silnych lig, które nie wywalczyły mistrzostwa. Właśnie tutaj mogą się znaleźć ZAKSA i Jastrzębski Węgiel, a także dwie włoskie ekipy: Copra Elior Piacenza i Luba Banca Marche Macerata, rosyjski Zenit Kazań, a także zapewne turecki Halkbank Ankara i ulubieńcy CEV, belgijskie Noliko Maaseik.

W takim wypadku do trzeciego koszyka trafią pozostałe ekipy, czyli Olympiakos Pireus (Grecja), Marek Union Dupnitsa (Bułgaria), VfB Friedrichshafen (Niemcy), Paris Volley (Francja), Budvanska Rivijera Budva (Czarnogóra), Tomis Konstanta (Rumunia) oraz ACH Volley Lublana (Słowenia). Ale z racji, że CEV jest trudny do przewidzenia, w każdym z koszyków mogą nastąpić i pewnie nastąpią jakieś przetasowania. Jakie? Okaże się, jak zwykle, na kilka godzin przed losowaniem.

Jaka grupa najlepsza?

Jeśli jednak udałoby się nam przewidzieć taki rozdział koszyków, na kogo trafiliby resoviacy? Najłatwiejszą grupą wydaje się ta z Noliko, szwajcarskim Lugano i np. zespołem Marek Union Dupnitsa. "Grupą śmierci" może być z kolei ta z jedną z włoskich drużyn, Paris Volley i Lokomotiwem Nowosybirsk. W pozostałych układach w każdej grup powinny być dwie mocne drużyny i dwie uzupełniające stawkę.

A przypomnijmy, że do fazy play-off awansują zwycięzcy siedmiu grup oraz sześć najlepszych drużyn z drugich miejsc. Jedna z nich zajmie w stawce miejsce organizatora turnieju Final Four. Start rozgrywek zaplanowano na drugą połowę października.