Sport.pl

Marszałek Karapyta o mało nie przypłacił zdrowiem złota Asseco Resovii

Po meczu cieszył się ze zwycięstwa Asseco Resovii, później wręczał rzeszowianom złote medale. Na koniec ceremonii dekoracji marszałek woj. podkarpackiego Mirosław Karapyta... zanotował bolesny upadek.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



- Pośliznąłem się, bo nie miałem sportowych butów. Ale na szczęście wszystko się dobrze skończyło, nic mi nie jest - mówi dziś. W Kędzierzynie-Koźlu bawił się jednak doskonale. Nic dziwnego, bowiem Asseco Resovia pokonała Zaksę 3:1 i po raz drugi z rzędu sięgnęła po mistrzostwo Polski. - Lepiej nie mogło być. Czułem, że jadę rozdawać złote medale, dlatego pojechałem do Kędzierzyna-Koźla. To było wspaniałe święto. Dostaliśmy od organizatorów specjalne klaskacze. W sektorze VIP-ów byłem jedynym, który używał ich wtedy, kiedy punkty zdobywała Resovia - mówi marszałek Karapyta.

Zapytaliśmy marszałka, czy siatkarze coś dostaną od niego, od samorządu województwa, za zwycięstwo. - Tradycyjnie zaproszę naszych zwycięzców na śniadanie i obiad. Uzgadniamy to właśnie z trenerem. Zastanawiamy się też nad specjalnymi nagrodami, ale dopóki nie ustalimy tego na zarządzie, nie chciałbym zdradzać, co to będzie - zapowiada marszałek Karapyta.

Zobacz upadek marszałka. Fragment filmu od 7.40 min.



Więcej o: