Sport.pl

Zaksa wyrównuje! O mistrzostwie Polski zadecyduje piąty mecz

Nie było święta w hali na Podpromiu w Rzeszowie. Twierdza Rzeszów padła. Zaksa Kędzierzyn-Koźle pokonała Asseco Resovię 3:0 w czwartym meczu finału PlusLigi i wyrównała stan rywalizacji. O mistrzostwie zadecyduje piąty mecz, który rozegrany zostanie w sobotę w Kędzierzynie-Koźlu.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



To był zupełnie inny pojedynek niż ten sobotni. Wtedy Zaksa zagrała bardzo słabo, drugi raz tak nie mogła. Kędzierzynianie nie popełniali już tylu błędów własnych, zagrali mocno zdeterminowani i przede wszystkim "kopali" zagrywką. Postawili wszystko na jedną kartę i od zagrywki rozpoczął Brazylijczyk Felipe Fonteles. Asseco Resovia miała ogromne problemy z przyjęciem, a później z atakiem. Zaksa stawiała szczelny blok i zaczęła od prowadzenia 4:0.

Rzeszowianie musieli gonić, ale co podgonili wynik, to za chwilę znów dali sobie uciec. Tym razem to oni częściej się mylili, a na zagrywce nie chciał zwolnić ręki Fonteles. Trafiał jak z armaty i praktycznie wyłączył z gry Amerykanina Paula Lotmana. Ten nękany w przyjęciu, pogubił się w ataku. Nie skończył żadnego z czterech ataków i na chwilę usiadł na ławce. Serb Nikola Kovacević nie odmienił jednak losów seta. Skuteczna zagrywka Zaksy ułatwiała im grę blokiem, w którym dominowali. Nie pomogła nawet dobra gra w ataku Zbigniewa Bartmana i Oliega Achrema. Zaksa pewnie sięgnęła po zwycięstwo w pierwszym secie.

Wojna pod siatką

W drugim zaczęło iskrzyć pod siatką już po pierwszej akcji. W tej Grzegorz Kosok zablokował Jurija Gladyra i długo później patrzył na stronę rywali. To nie spodobało się Fontelesowi, który zaczął gorączkowo dyskutować z resoviakami pod siatką. Wymianę zdań przerwali sędziowie, a Fontelesowi oberwało się od kibiców w hali Podpromie. Od tego momentu każdy jego kontakt z piłką kwitowany był ogromną porcją gwizdów. Brazylijczyk zaczął się też mylić. Psuł zagrywki, dotykał siatki w bloku i ataku. Dał się chyba wyprowadzić z równowagi.

A resoviacy wrócili do dobrej gry. Poprawili przyjęcie, ale też zdecydowanie rzadziej musieli dogrywać piłki do swojego rozgrywającego. Zaksa zaczęła coraz więcej serwów psuć. Popełniała też sporo innych błędów i resoviacy zaczęli odskakiwać. Prowadzili już 21:15 i wydawało się, że jest po secie. Na boisku pojawił się Grzegorz Pilarz i powędrował na zagrywkę. Przy jego serwach goście nie tylko odrobili straty, ale wyszli na prowadzenie 22:21. Resoviacy stracili siedem punktów z rzędu! Dobrze zafunkcjonował blok Zaksy, którym goście aż cztery razy zatrzymali atakujący Asseco Resovii. To był kluczowy moment całego meczu, a być może i rywalizacji o złoto.

Za chwilę co prawda asem popisał się Achrem, rzeszowianie mieli piłki setowe, ale sytuacja znów się odwróciła. Nie pomogły nawet autowe ataki Francuza Antonina Rouziera. Wreszcie odgryzł się Fonteles. Najpierw posłał asa, a za chwilę sprytną kiwką z kontry zakończył partię. Zaksa wygrała mimo że popełniła aż 14 własnych błędów! W ataku była jednak zdecydowanie lepsza.

Zaksa znów skutecznie goniła

Asseco Resovia straciła wyraźną przewagę i przegrała seta. Taki obrót sprawy mógł ich załamać, a podbudować rywala. Zaksa wiedziała, że może w tym meczu wszystko. Dlatego też nawet na chwilę goście nie spuścili głów. Przegrywali już 6:10, ale odrobili wszystko. Znakomicie zagrywali, a do tego sprzyjało im siatkarskie szczęście. Ale to podobno sprzyja lepszym.

Gladyr dwukrotnie szczęśliwie zagrywał, zdobył asy i wyprowadził swój zespół na prowadzenie. Ale oprócz szczęścia Zaksa po prostu dysponowała świetną zagrywką. Asami popisywali się jeszcze Fonteles i Michał Ruciak. Przyjezdni zaczęli budować swoją przewagę, a trybuny powoli cichły. Zrywały się momentami, Asseco Resovia dochodziła rywali, ale to było za mało. Resoviacy momentami wyglądali, jakby nie wierzyli już w zwycięstwo.

Zadecyduje piąty mecz

Zaksa nakręcała się z kolei udanymi akcjami i pewnie dążyła do zwycięstwa. Wygrała trzecią odsłonę i cały mecz 3:0 i wyrównała stan rywalizacji. Teraz będzie gospodarzem decydującego starcia, które zaplanowano na najbliższą sobotę. O godz. 14.30 rozpocznie się decydujący pojedynek, po którym z pewnością poznamy już mistrza Polski.



ASSECO RESOVIA0
ZAKSA KĘDZIERZYN-KOŹLE3
Sety: 19:25, 28:30, 23:25

Asseco Resovia: Tichacek, Lotman, Kosok, Bartman, Achrem, Nowakowski oraz Ignaczak (libero), Kovacević, Perłowski, Dobrowolski, Schops.

Zaksa: Zagumny, Ruciak, Wiśniewski, Rouzier, Fonteles, Gladyr oraz Gacek (libero), Witczak, Pilarz, Możdżonek.

Sędziowali: Paweł Burkiewicz (Kraków) i Krzysztof Szmydyński (Góra Śląska)

Widzów: 5 tys.

Stan rywalizacji do trzech zwycięstw: 2:2. O mistrzostwie Polski zadecyduje piąty mecz, który odbędzie się w sobotę w Kędzierzynie-Koźlu.

Więcej o:
Komentarze (5)
Zaksa wyrównuje! O mistrzostwie Polski zadecyduje piąty mecz
Zaloguj się
  • jack2010

    Oceniono 7 razy 7

    Najgrszy zawodnik meczu: Bartman. 3 serwisy w siatkę z rzędu, bezsensowne ataki na oślep. Druga lokata: Tichacek: brak gry środkiem a jeśli już to złe dogrania do Kosoka, uparł się chłop do dogrywania na skrzydło do nieskutecznego Bartmana. Lokata 3: trener Kowal: brak zmian, brak reakcji na fatalną grę Tichacka (Dobrowolski wszedł na krótko) i Barmana. Gdzie było Schops?
    Drugiego seta Resovia musiała wygrać. I to pomimo faktu, że aż 7 punktów z rzędu zobyła Zaksa. Pomimo fantastycznych bloków Zaksy ( a może raczej bezsensownych ataków Resovii). A jednak udało im się przegrać. Moim zdaniem katastrofa. Jedynym zawodnikiem, który zaprezentował jako taki poziom był Achrem- i to pomimo niefortunnego ostatniego serwisu. Tradycyjnie już Kosok i Nowakowski- a zwłaszcza ten ostatni- dostawali za mało piłek. Barman- za dużo.

  • opty2

    Oceniono 14 razy 0

    Brawo ZAKSA :))
    Pokazaliście jak grać z charakterem, szczególnie w 2 secie.

    Resovia za szybko uwierzyła, że ma wygrany mecz, bo... sala, bo... kibice, bo...okopali się w "twierdzy Resovii".
    Dzisiaj gra na czyimś boisku nie ma aż tak dużego znaczenia a presja ze strony kibiców zrobiła swoje.
    Resovia musiała wygrać a Zaksa mogła. Mistrzostwo i budżet zobowiązują hehe.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX