ZAKSA oddała mecz Asseco Resovii. Różnica klas w finale MP

Aż 32 błędy popełnili w trzech setach siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle i zasłużenie przegrali trzeci mecz finału PlusLigi z Asseco Resovią 0:3. Goście tylko momentami byli w stanie nawiązać walkę z mistrzami Polski.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Asseco Resovia wygrała pewnie 3:0 i brakuje jej już tylko jednego zwycięstwa, by obronić mistrzowski tytuł. Okazja już w niedzielę o godz. 20, ponownie w hali Podpromie w Rzeszowie. Resoviakom już zapewne nie pójdzie tak łatwo.

Dlaczego? Bo w sobotę ZAKSA nie istniała - na własne życzenie. Goście popełnili aż 32 błędy w trzech setach, czyli oddali rywalowi więcej niż jedną partię. Dostali natomiast tylko 11 punktów. I to było kluczowe. Kędzierzynianie przyjmowali bowiem lepiej (70:44 procent), a w ataku obie ekipy zagrały z taką samą, 48-procentową skutecznością. Tyle tylko, że ZAKSA zepsuła dziesięć ataków, a Asseco Resovia - dwa. Przyjezdni częściej też nadziewali się na blok, 11 razy. Sami zatrzymali sześć ataków mistrzów Polski.

W zagrywce jednak lepiej spisywali się goście, zanotowali cztery asy, przy dwóch Asseco Resovii. Zepsuli jednak aż 16 serwów, a rywale - dziewięć. Do tych błędów rzeszowianie dołożyli tylko dwa autowe ataki.

Swojego dnia nie miał zdecydowanie atakujący gości Francuz Antonin Rouzier, który zdobył tylko dziewięć punktów. W ataku miał zaledwie 33 procent skuteczności, aż cztery razy zaatakował w aut. Zresztą grę ZAKSY trzymał praktycznie tylko Brazylijczyk Felipe Fonteles, który uzyskał 20 punktów, przy 57-procentowej skuteczności ataku. Do tego dołożył blok i trzy asy.

W rzeszowskiej ekipie najwięcej punktów zdobył Zbigniew Bartman (16), który rozpoczął mecz na wysokiej skuteczności ataku, ale im dalej w mecz, tym bardziej ona spadała. Skończył na 43 procentach. MVP spotkania został jednak Grzegorz Kosok, który zdobył siedem punktów, dwa po bloku i pięć po ataku, przy 83-procentowej skuteczności. Do tego najwięcej razy zagrywał i przy jego serwach Asseco Resovia budowała swoją przewagę.

Czwarty mecz finałowej rywalizacji w niedzielę o godz. 20 w Rzeszowie. Relacja na żywo na rzeszow.sport.pl.