Sport.pl

Zagrywka i blok kluczem do sukcesu. Mistrzowie Polski o krok od finału

Siatkarze Asseco Resovii w trzecim meczu półfinału PlusLigi pokonali 3:1 Delectę Bydgoszcz. Rzeszowianie górowali nad rywalami w elemencie zagrywki i w bloku, i to zadecydowało o ich zwycięstwie.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Niedzielne spotkanie można było podzielić na dwie części: pierwszego seta i pozostałe trzy. W pierwszej partii Delecta górowała nad Asseco Resovią niemal w każdym elemencie, w trzech kolejnych to gospodarze byli zespołem lepszym.

Całościowo jednak obie ekipy zagrały na podobnym procencie przyjęcia. Delecta przyjmowała 55-procent zagrywek, Asseco Resovia 47. Perfekcyjnie oba zespoły dogrywały do swoich rozgrywających 20 procent zagrywek.

Blisko było też w ataku, gdzie nieco lepsi byli goście. Ci kończyli 51 procent wystawionych piłek, rzeszowianie 49. Podobnie było też w błędach własnych, gdzie Asseco Resovia popełniła tylko o jeden mniej.

Spora różnica na korzyść mistrzów Polski była natomiast w zagrywce. Rzeszowianie popsuli tylko 13 serwów, ale zdobyli aż osiem punktów. Co ciekawe, w tym elemencie punktowało aż sześciu graczy Asseco Resovii. Delecta wywalczyła cztery punkty, podobnie zresztą jak w bloku. Gospodarze natomiast dziesięć razy zatrzymywali ataki rywali i, podobnie jak w zagrywce, punktował niemal cały zespół.

Na najlepszego zawodnika meczu wybrano Amerykanina Paula Lotmana, który zdobył 14 punktów. Poza pierwszym setem trzymał on przyjęcie w zespole, a do tego był najskuteczniejszy w ataku (62 procent). Więcej punktów od niego zdobyli jednak Niemiec Jochen Schops (18) i Olieg Achrem (17).

Najlepiej punktującym graczem spotkania był atakujący Delecty Bydgoszcz Dawid Konarski, który uzbierał 22 punkty - przy 51-procentowej skuteczności ataku.

W rywalizacji do trzech zwycięstw Asseco Resovia prowadzili 2:1. Kolejny mecz w poniedziałek w Rzeszowie. Początek o godz. 18. Relacja na żywo na rzeszow.sport.pl. Jeśli mistrzowie Polski wygrają kolejny raz, awansują do finału.

Więcej o: