Sport.pl

Asseco Resovia o krok od finału! Rewelacja ligi pokonana po raz drugi

Siatkarze mistrza Polski Asseco Resovii wygrali w trzecim spotkaniu półfinałowym z Delectą Bydgoszcz 3:1 i już tylko jednego zwycięstwa brakuje im do awansu do finału. Kolejny mecz w poniedziałek o godz. 18, także w Rzeszowie.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Mistrzowie Polski niedzielne spotkanie rozpoczęli nieco ospale. To Delecta, która teoretycznie nie była faworytem, radziła sobie lepiej. Przede wszystkim grała cierpliwie i skutecznie, czego nie można powiedzieć o rzeszowianach.

Resoviacy nie mieli zbyt wielu atutów, by przeciwstawić się dobrze grającym rywalom. Przede wszystkim nie sprawiali problemów bydgoszczanom w zagrywce, a gdy Delecta przyjęła sobie piłkę dokładnie, Słowak Michał Masny z łatwością rozrzucał blok mistrzów Polski. Takiego komfortu pracy nie miał Czech Lukas Tichacek, reżyser gry w Asseco Resovii. Jego koledzy przyjęli perfekcyjnie zaledwie dwa serwy rywali w pierwszym secie. Przy takiej skuteczności ciężko rozgrywać.

Słabe przyjęcie przełożyło się automatycznie na problemy w ataku. Tutaj przewaga Delecty była na tyle wyraźna, że goście od początku seta mogli spokojnie kontrolować jego przebieg. Resoviacy dystans dzielący ich od rywali zmniejszali jedynie dzięki skutecznemu blokowi. Ale to było zdecydowanie za mało, by choćby nawiązać równorzędną walkę z bydgoszczanami.

Zagrywka zrobiła różnicę

Początek kolejnej partii także nie wróżył nic dobrego. Goście prowadzili już 4:1, a rzeszowianie nadal mieli problemy z przyjęciem. Sygnał do odrabiania strat dał Niemiec Jochen Schops, który dzięki dobrej zagrywce wyprowadził Asseco Resovię na prowadzenie 5:4. Później do swojego atakującego zaczęli przyłączać się kolejni siatkarze z Rzeszowa i tym razem Delecta miała spore problemy w przyjęciu. Dobra gra w polu serwisowym podbudowała miejscowych i zaczęli coraz lepiej spisywać się także w kolejnych elementach.

W ataku niemal nie do zatrzymania był Schops, poprawiło się też przyjęcie i więcej piłek podbijanych było w obronie. Tym razem to Asseco Resovia kontrolowała grę i spokojnie budowała swoją przewagę. Stan mecz się więc wyrównał.

Co ciekawe, w Delekcie, mimo wysokiej porażki w drugiej partii, nadal dobrą dyspozycję w ataku utrzymywali Francuz Stephane Antiga i Dawid Konarski. Nie mieli jednak wsparcia w kolegach. Trener Piotr Makowski próbował na przyjęciu to Marcina Wikę, to Marcina Walińskiego, ale obaj nie mieli swojego dnia.

Skuteczny Lotman

Trzeci set wyglądał więc podobnie do poprzedniego. Rzeszowianie od początku odskoczyli Delekcie, a ta próbowała odrabiać straty. Co jednak zmniejszyła dystans do jednego punktu, za chwilę wszystko traciła. W szeregach Asseco Resovii doskonale dysponowany był Amerykanin Paul Lotman, który kończył w ataku nawet najtrudniejsze piłki. Do tego nieźle radził sobie na zagrywce, a i w przyjęciu (poza pierwszym setem) dobrze wykonywał swoje zadanie.

Zresztą skrzydłowi rzeszowskiego zespołu grali ogólnie nieźle. W trzeciej partii wreszcie kończyć ataki zaczęli też środkowi i mistrzowie Polski spokojnie objęli prowadzenie w meczu 2:1.

Wreszcie emocje

Delecta jednak się podniosła i czwarty set był wreszcie zacięty. Żadnej z drużyn nie udało się wyraźnie odskoczyć, a prowadzenie zmieniało się raz w jedną, raz w drugą stronę. Gości do boju prowadził Konarski, który kończył nawet najtrudniejsze piłki w ataku, a jeszcze dokładał swoje w zagrywce. W pojedynkę jednak trudno wygrywać w siatkówce.

Delecta dzięki swojemu atakującemu prowadziła w tej partii dwa razy. Za chwilę jednak wszystko traciła, gdy na zagrywce pojawiał się Tichacek. Czech dobrze rozgrywał, a do tego znakomicie serwował. Dokładał cenne punkty do dorobku Asseco Resovii.

Wreszcie jednak Konarski musiał się pomylić i zaczął to robić w połowie seta. Zaatakował dwa razy w aut, został zablokowany i mistrzowie Polski osiągnęli największą jak dotąd przewagę 19:16. Szczęście było jednak po ich stronie. Drugi raz w tym secie piłka po zagrywce jednego z bydgoszczan przewinęła się po siatce i wpadła w boisko. W samej końcówce natomiast znowu do gry włączył się Konarski i kibice w hali Podpromie mogli oglądać emocjonujące akcje. Więcej spokoju zachowali jednak rzeszowianie i to oni cieszyli się ze zwycięstwa w tej partii i całym meczu.

Po wygranej w niedzielnym meczu Asseco Resovia prowadzi w rywalizacji półfinałowej 2:1. Do awansu do finału brakuje jej już tylko jednego zwycięstwa. Szansa na zakończenie tej walki już w poniedziałek. O godz. 18 w rzeszowskiej hali Podpromie rozpocznie się czwarty pojedynek obu ekip. Relacja na żywo na rzeszow.sport.pl.



ASSECO RESOVIA3
DELECTA BYDGOSZCZ1
Sety: 20:25, 25:19, 25:21, 25:23

Asseco Resovia: Tichacek, Lotman, Kosok, Schops, Achrem, Nowakowski oraz Ignaczak (libero), Dobrowolski, Bartman, Perłowski, Kovacević, Buszek.

Delecta: Masny, Antiga, Wrona, Konarski, Wika, Jurkiewicz oraz Dębiec (libero), Waliński, Lipiński, Owczarz, Wieczorek.

Sędziowali: Paweł Burkiewicz (Kraków) i Maciej Twardowski (Radom)

Widzów: 5 tys.

Stan rywalizacji do trzech zwycięstw 2:1 dla Asseco Resovii. Kolejny mecz w poniedziałek w Rzeszowie o godz. 18. Relacja na żywo na rzeszow.sport.pl.

Więcej o: