Sport.pl

Mistrzowie Polski przed meczem sezonu bez hali. Przez łuczników

W poniedziałek siatkarze Asseco Resovii rozegrają piąte spotkanie ćwierćfinałowej rywalizacji z PGE Skrą Bełchatów. Mecz zadecyduje o tym, kto zagra o medale, a kto będzie największym przegranym sezonu. A tymczasem rzeszowianie nie będą mogli trenować w hali Podpromie.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Rzeszowianie swoje mecze rozgrywają w największej w Rzeszowie hali, na Podpromiu. Czasami jednak nie mogą w niej trenować, gdy ta wynajmowana jest na targi, wystawy czy różnego rodzaju inne imprezy. Tym razem z hali "wygonili" ich łucznicy. Od wtorku do soboty w Rzeszowie odbywają się bowiem halowe łucznicze mistrzostwa Europy.

Zajęta będzie więc nie tylko hala główna, ale także boczna, gdzie często trenowali rzeszowianie. Mistrzowie Polski na kilka dni zostają więc bez miejsca do trenowania, a hala i jej znajomość mogłaby być sporym atutem przemawiającym na korzyść resoviaków. Szczególnie ważnym argumentem w spotkaniach Skry z Asseco Resovią była do tej pory zagrywka, a we własnej hali ten element zawsze lepiej funkcjonuje, gdy jest wytrenowany.

W czwartym meczu podopieczni Andrzeja Kowala zepsuli w hali w Bełchatowie aż 21 serwów, rywale tylko 13. Niestety w tym tygodniu resoviacy w swojej hali trenować będą dopiero od soboty. Łucznicze mistrzostwa kończą się co prawda właśnie w sobotę, ale finały w ostatni dzień odbywać się będą już w hotelu Rzeszów. - Nie można mieć do nikogo żadnych pretensji. Takie imprezy jak mistrzostwa Europy planuje się przecież dużo wcześniej - mówi Bartosz Górski, wiceprezes Asseco Resovii i dodaje: - Takie zawody też powinny się odbywać w naszej hali.

Problem dla siatkarzy jednak jest spory. Można było go uniknąć, kończąc rywalizację w Bełchatowie, ale to się nie udało. Teraz trzeba będzie się przygotowywać do meczu sezonu w... Krośnie. Tam od środy do piątku będą przebywać rzeszowianie i tam trenować. Po powrocie do Rzeszowa będą mieć dwa dni do treningu w hali Podpromie, a w poniedziałek rozegrają pojedynek ze Skrą.

Jeśli wygrają, zagrają w półfinale z Delectą Bydgoszcz, jeśli nie, zmierzą się w walce o miejsca 5.-8. z Lotosem Treflem Gdańsk. Ale to i tak będzie już przegrany sezon.

Więcej o: