Bohater Atanasijević i... zespół. W Asseco Resovii błąd za błędem

Po czterech spotkaniach w ćwierćfinałowej rywalizacji pomiędzy Asseco Resovią i PGE Skrą Bełchatów jest remis. O tym, kto zagra o medale, zadecyduje piąty mecz w Rzeszowie. W czwartym 3:1 wygrała Skra, a bohaterem został Serb Aleksandar Atanasijević.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Młody atakujący do tej pory grał w kratkę, dobre fragmenty przeplatał słabszymi. Ale w poniedziałkowym spotkaniu był prawdziwym liderem Skry. Mylił się, a jakże, ale kończył sporo długich akcji, atakował skutecznie z sytuacyjnych piłek. Do tego raził zagrywką. Zdobył 23 punkty i został wybrany na najlepszego zawodnika meczu.

Ale cały zespół Skry zagrał dobre spotkanie. Wystarczy zauważyć, że aż czterech innych zawodników zdobyło po 10 punktów. Dobrą zmianę dał też po raz kolejny Michał Bąkiewicz, który znów zmienił Mariusza Wlazłego, znów ze znakomitym skutkiem.

W Asseco Resovii dobra partię rozegrał Olieg Achrem, który wywalczył 21 punktów, przy 64-procentowej skuteczności ataku. Nie miał jednak wsparcia kolegów. Średni występ zaliczyli bowiem atakujący Jochen Schops i Zbigniew Bartman. Ten drugi grał niby dobrze w ataku, ale w końcówkach trzeciego i czwartego seta popełnił karygodne błędy, oddając partie rywalom.

Asseco Resovia zresztą lubi chyba bawić się w Świętego Mikołaja. Skra dostała od nich aż 33 punkty po błędach, oddała tylko 23. Dziesięć z nich w secie trzecim, który... rzeszowianie przegrali.

Największą przewagę bełchatowianie mieli w polu zagrywki i w przyjęciu. Skra zdobyła zagrywką osiem punktów, rzeszowianie cztery. Miejscowi jednak popsuli tylko trzynaście zagrywek, Asseco Resovia aż 21. To prawie jeden set oddany rywalowi!

W przyjęciu niby było po równo, ale w tym perfekcyjnym resoviacy osiągnęli zaledwie 9 procent, a tak bardzo ciężko jest rozgrywać. Skra była tu zdecydowanie lepsza.

Mistrzowie Polski delikatnie przeważali w ataku (48:46 proc.) i w bloku (7:6), ale na końcowy wynik nie miało to przełożenia. Błędy zdecydowały o tym, że obie drużyny spotkają się po raz piąty, w Rzeszowie, i tam wyłonią półfinalistę.