Asseco Resovia wygrywa na zakończenie sezonu. Kto rywalem w play-off?

Siatkarze mistrza Polski Asseco Resovii zwycięstwem 3:1 nad Lotosem Treflem Gdańsk zakończyli fazę zasadniczą w PlusLidze. Do poniedziałkowego wieczora resoviacy będą na trzecim miejscu. O tym jednak, z którego miejsca przystąpią do play-off, zadecyduje mecz Jastrzębskiego Węgla z Wkręt-metem AZS-em Częstochowa.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



W ostatnim pojedynku sezonu zasadniczego wielkich emocji nie było. Bo i stawka była mizerna. Lotos Trefl już przed spotkaniem był pewny gry w play-off. Goście nie mieli też szans na poprawienie ósmej lokaty. Asseco Resovia z kolei potrzebowała wygrać dwa sety, by zapewnić sobie miejsce w pierwszej czwórce i pierwsze spotkania ćwierćfinałowe rozgrywać we własnej hali. Rzeszowianie cel zrealizowali bez większego wysiłku, ale to, na którym miejscu skończą rozgrywki, nie zależy już od nich.

Jeden set przestoju

Rzeszowianie ograli Lotos łatwo, choć nie ustrzegli się przestoju w drugiej partii. Gdańszczanie zagrali bardzo dobrze w ataku, do tego dołożyli bloki i asowe zagrywki. Dzięki temu wyrównali stan meczu. Pierwszego seta bowiem gładko przegrali, tak samo zresztą jak trzeciego i czwartego. Styl gry Asseco Resovii nie był może zachwycający, ale w takich spotkaniach ciężko o pełną mobilizację i grę na sto procent. To jednak ostatni z meczów o niewielką stawkę.

Z niezłej strony zaprezentowali się dwaj gracze, którzy ostatnie mecze zaczynali raczej na ławce, czyli Niemiec Jochen Schops i Serb Nikola Kovacević. Obaj zagrali całe spotkanie i byli najlepiej punktującymi zawodnikami rzeszowian. Szansę na pewno wykorzystali. Długo rozkręcał się z kolei Olieg Achrem, ale wreszcie zaczął grać na poziomie, na który wszyscy czekają.

Mika znów w Rzeszowie

Kibice w hali Podpromie nie byli zbyt przejęci tym, co dzieje się na boisku, ale mogli zobaczyć na żywo Mateusza Mikę. Ten po trzech latach spędzonych w Rzeszowie został na ten sezon wypożyczony do zespołu z Gdańska. W niedzielę wszedł na boisko w drugim secie. Losów meczu jednak nie odmienił.

Jastrzębie ułoży tabelę

Po zwycięstwie nad Lotosem Treflem Asseco Resovia awansowała na trzecią pozycję w tabeli PlusLigi. Czy zachowa ją do fazy play-off, zależy już tylko od jednego meczu. W poniedziałek Jastrzębski Węgiel podejmie Wkręt-met AZS Częstochowa. Jeśli jastrzębianie przegrają, co byłoby sporą niespodzianką, zostaną na czwartym miejscu. Wtedy podopieczni Andrzeja Kowala w pierwszej rundzie play-off zmierzą się z AZS Politechniką Warszawską.

Jeśli jednak jastrzębianie pokonają akademików, wyprzedzą Asseco Resovię, a ta w ćwierćfinale zagra z wicemistrzem kraju PGE Skrą Bełchatów. Już w pierwszej rundzie dojdzie więc do powtórki ubiegłorocznego finału. Pierwsze mecze pierwszej rundy play-off już w najbliższy weekend. Obojętne, z kim zmierzą się resoviacy, pierwsze dwa mecze rozegrają w hali Podpromie.



ASSECO RESOVIA3
LOTOS TREFL GDAŃSK1
Sety: 25:16, 21:25, 25:13, 25:17

Asseco Resovia: Tichacek, Kovacević, Kosok, Schops, Achrem, Nowakowski oraz Ignaczak (libero), Dobrowolski, Lotman, Grzyb.

Lotos Trefl: Szczurek, Hietanen, M. Kaczmarek, Kamiński, Żaliński, Kaźmierczak oraz Rusek (libero), B. Kaczmarek (libero), Stępień, Mikołajczak, Mika, Gawryszewski.

Sędziowali: Marek Lagierski (Czeladź) i Waldemar Niemczura (Węgierska Górka)

Widzów: 4 tys.