Andrzej Kowal, trener Asseco Resovii: Mecz wygrali nam zmiennicy

- Różnica w tym meczu była niewielka, a nasz początek strasznie nerwowy. Mecz wygrali nam zmiennicy, którzy nie grali w Pucharze Polski. Pozostali chyba mieli jeszcze w głowach tamte pojedynki - powiedział po zwycięstwie 3:1 z AZS Politechniką w Warszawie trener Asseco Resovii Andrzej Kowal.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Resoviacy pokonali rywali 3:1 i do rozegrania został im już tylko jeden mecz w rundzie zasadniczej. Wiadomo, że rzeszowianie nie spadną już poniżej piątego miejsca, a wciąż walczyć będą o czwarte, a może nawet trzecie.

W Warszawie Asseco Resovia wygrała, ale musiała się sporo natrudzić. - To był bardzo ważny mecz i cieszymy się, że wywozimy trzy punkty. Jednak jeszcze nie pokazujemy wszystkiego, na co nas stać - mówił po meczu Olieg Achrem, kapitan rzeszowian.

- Politechnika postawiła nam trudne warunki. Różnica była niewielka. Jedynie w bloku mieliśmy wysoką przewagę - dodał z kolei trener Kowal.

Zarówno on, jak i Achrem zgodzili się też, że kluczowy dla losów meczu był drugi set. - Gdybyśmy wygrali tę partię, może mecz potoczyłby się inaczej - żałował Krzysztof Wierzbowski, kapitan AZS Politechniki.

- Nie mamy się czego wstydzić. Przyjechał do nas mistrz Polski, a przez 80 procent meczu gra była wyrównana. Nie znaleźliśmy już jednak sposobu na Schopsa i Kovacevicia - dodał Jakub Bednaruk, trener Politechniki.

Właśnie dobra dyspozycja Niemca i Serba dała zwycięstwo Asseco Resovii. Obaj jednak spotkanie rozpoczynali w kwadracie dla rezerwowych.