Asseco Resovia w finale Pucharu Polski. Po ciężkim boju

Siatkarze Asseco Resovii po długim, pięciosetowym półfinale pokonali 3:2 Delectę Bydgoszcz w turnieju finałowym Pucharu Polski, który odbywa się w Częstochowie. W niedzielnym finale spotkają się z Zaksą Kędzierzyn-Koźle.
Resoviacy wyszli niezwykle zmotywowani na półfinałowe starcie w Pucharze Polski. Widać było w ich grze sporą chęć, koncentrację, ale i radość po udanych akcjach, choć nie wszystko im wychodziło. Długo w mecz wchodzili Zbigniew Bartman i Olieg Achrem, a mimo to od początku pierwszego seta to Asseco Resovia kontrolowała wydarzenia na boisku. Kłopoty na siatce mieli bowiem też skrzydłowi Delecty - Francuz Stephane Antiga i Dawid Konarski. Obaj grali ze skutecznością poniżej 30 procent.

W rzeszowskiej ekipie atak trzymał Amerykanin Paul Lotman, a im dalej w set, także Bartman. W samej końcówce z kolei dołączył się Achrem i bez większego problemu podopieczni Andrzeja Kowala objęli prowadzenie. Choć kilkukrotnie zrobiło się gorąco, gdy Delecta próbowała odrabiać straty.

Kosztowny przestój

I wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku, tym bardziej że na początku drugiej odsłony resoviacy włączyli jeszcze skuteczny blok. Prowadzili już 12:8 i stanęli, po raz kolejny w tym sezonie wypuszczając z rąk dużą przewagę. Po kilku minutach zrobiło się już 18:15 dla Delecty. Ten fragment Asseco Resovia przegrała 3:10. W ataku szalał Konarski (9 punktów w tym secie), wspomagał go Antiga, a Bartman z Achremem grali zbyt asekuracyjnie. Bydgoszczanie, u których dobrą zmianę dał Marcin Waliński, nakręcali się z akcji na akcję, nie popełniali błędów i wygrali tę partię. Resoviacy próbowali gonić, doszli na jeden punkt, ale więcej nie byli w stanie zdziałać.

Zablokowani

W trzeciej odsłonie obie drużyny długo grały punkt za punkt. Dopiero po drugiej przerwie technicznej udało się odskoczyć mistrzom Polski na kilka punktów. Serwował Lotman, goście się pomylili w ataku, do tego doszedł skuteczny blok i resoviakom grało się swobodniej. Zresztą właśnie blok był w tym momencie kluczowy. Asseco Resovia tym elementem zdobyła pięć punktów, i to w najważniejszych momentach seta. Rzeszowscy środkowi byli bezlitośni.

Piotr Nowakowski i Grzegorz Kosok znakomicie radzili sobie też w ataku, a Czech Lukas Tichacek wykorzystywał ich jak nigdy. Wobec słabszej dyspozycji skrzydłowych dogrywał piłki na krótką raz za razem. A Kosok z Nowakowskim niemal wszystko kończyli. Razem zdobyli w trzeciej partii aż 11 punktów.

Niewykorzystane szanse

Znów wydawało się, że resoviacy wrócili do dobrej gry, tym bardziej że zaczęli punktować Delectę flotem. Podobnie jak w drugim secie prowadzili trzema punktami (6:3) i znów wszystko stracili. Mylić zaczęli się nawet środkowi, Nowakowski nie skończył pierwszego ataku w meczu, za chwilę uderzył w aut i Delecta miała już dwa punkty przewagi (13:11). Flot Bartmana zniwelował wszystko. Znów było na styku.

Przy tak wyrównanej grze często o wyniku decydują niuanse i szczęście. Ogromne znaczenie mają też liderzy i ich spryt w sytuacyjnych piłkach. A to było po stronie bydgoszczan, którzy wygrywali większość długich wymian. W nagrodę doprowadzili do tie-breaku.

Zadecydowały błędy

W tej wojnie nerwów więcej spokoju zachowali mistrzowie Polski. Zdarzyły im się co prawda błędy, nieporozumienia w obronie, ale jednak bardziej szanowali piłkę. Skuteczniejsi byli też w ataku, a Delecta zaczęła się mylić. Bydgoszczanie oddali Asseco Resovii aż cztery punkty po autowych atakach, a to bardzo dużo jak na piąty set.

Mimo to podopieczni Piotra Makowskiego doszli rywali. Rzeszowianie prowadzili już 13:10, ale dzięki dobrej grze blokiem i w obronie Delecta doprowadziła do gry na przewagi. Tutaj szczęście było po stronie resoviaków i to oni cieszyli się ze zwycięstwa i awansu do finału.

W pierwszym półfinale Zaksa Kędzierzyn-Koźle pokonała 3:1 Jastrzębski Węgiel i to kędzierzynianie będą w niedzielę rywalami Asseco Resovii w finałowym meczu Pucharu Polski. Początek spotkania o godz. 14.30. Transmisja w Polsacie Sport.



ASSECO RESOVIA3
DELECTA BYDGOSZCZ2
Sety: 25:19, 23:25, 25:21, 23:25, 16:14

Asseco Resovia: Tichacek, Lotman, Kosok, Bartman, Achrem, Nowakowski oraz Ignaczak (libero), Schops, Dobrowolski.

Delecta: Masny, Antiga, Wrona, Konarski, Wika, Jurkiewicz oraz Dębiec (libero), Wieczorek, Lipiński, Waliński.

Sędziowali: Marek Lagierski (Czeladź) i Andrzej Kuchna (Katowice)