Liga Mistrzów. Mistrz Polski na remis, ale już poza rozgrywkami

Cztery zwycięstwa i cztery porażki to bilans tegorocznych rozgrywek w Lidze Mistrzów w wykonaniu siatkarzy mistrza Polski Asseco Resovii. Rzeszowianie ogrywali jednak przeciętne zespoły. Z tymi z wyższej półki ugrali jedynie dwa sety.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Asseco Resovia trafiła do grupy G, gdzie zmierzyła się z rumuńskim Rematem Zalau, francuskim Arago de Sete i włoską Bre Bancą Lannutti Cuneo. Z dwoma pierwszymi rywalami rzeszowianie wygrywali bez większych problemów, z Francuzami stracili tylko jednego seta. Gorzej poszło z rywalami z Włoch. Resoviacy w najnowszej historii występów w europejskich pucharach jeszcze nie pokonali włoskiej ekipy. Nie przełamali tej złej serii także teraz.

U siebie ulegli Cuneo 0:3, na wyjeździe ugrali jednego seta i z drugiego miejsca awansowali do play-off. Tutaj nie mieli szczęścia, trafili na jednego z faworytów do wygrania całych rozgrywek, kolejną włoską ekipę Lube Bancę Maceratę. Mistrz Włoch także okazał się za mocny dla resoviaków, którzy szansę na awans zaprzepaścili w meczu u siebie.

W dwóch pierwszych setach Asseco Resovia prowadziła wyraźnie, przegrała w końcówkach. Na rewanż do Włoch pojechała jak na stracenie, ale o dziwo udało się jej wygrać jedną partię. O awansie nie było jednak mowy.

W drugim sezonie występów rzeszowskiej ekipy w tych elitarnych rozgrywkach Asseco Resovia doszła bliżej niż w poprzednich rozgrywkach. W sezonie 2009/10 resoviacy zatrzymali się dopiero w drugiej rundzie play-off, na... włoskim Trentino Volley. Rywale później sięgnęli po trofeum.