Mistrz Polski gra w Częstochowie. Wyrównać rachunki

W sobotę siatkarze mistrza Polski Asseco Resovii zagrają w meczu 15. kolejki PlusLigi z ostatnim w tabeli Wkręt-metem AZS-em w Częstochowie. Rywale w tym sezonie wygrali tylko raz... w Rzeszowie.


To była jak dotąd największa niespodzianka w tym sezonie w PlusLidze. Ostatni w tabeli Wkręt-met przyjechał do Rzeszowa bez zwycięstwa, zajmował ostatnie miejsce w tabeli. Mało tego przegrywał już 0:2. Asseco Resovia jednak zamiast dobić rywala, podała mu rękę. W efekcie przegrała 2:3. Znakomite spotkanie rozegrał atakujący AZS-u Grzegorz Bociek, który zdobył aż 34 punkty.

Po tym zwycięstwie częstochowianie zerwali się do dobrej gry jeszcze tylko raz, w Kędzierzynie-Koźlu w meczu przeciwko Zaksie. Przegrali 2:3, zdobyli punkt. Z pięcioma "oczkami" na koncie zamykają jednak ligową tabelę. Asseco Resovia z kolei walczy o awans do pierwszej czwórki i na kolejną wpadkę nie może sobie pozwolić. - Mamy trochę mało tych punktów, a chcemy piąć się w górę tabeli. Jedziemy wygrać, a także utrzymać dobrą grę, którą widzimy już od kilku spotkań - mówi Grzegorz Kosok, środkowy rzeszowian. - Będzie to jednak trudny mecz. Częstochowa to drużyna młoda, ale walcząca w każdym meczu o to, by wyrwać punkty rywalowi - dodaje.

W takich spotkaniach zazwyczaj najtrudniej o koncentrację i motywację u faworyta. W sobotę jednak w Asseco Resovii nie powinno być z tym problemu. W końcu rzeszowianie pamiętają dokładnie porażkę z pierwszego spotkania. - Podchodzimy do meczu spokojnie. Czasami, jak się za bardzo chce, to nie idzie. Wkradają się nerwy i stres. My skupiamy się na swojej grze, by wyglądała jak najlepiej - stwierdza Kosok.

Resoviacy będą mieli nie tylko okazję do rewanżu, ale także podreperowania bilansów spotkań na wyjeździe. W tym sezonie w halach rywali grają słabo, zdobywają mało punktów. - Trzeba się skupić i to zmienić. Zbliżają się play-offy i myślimy o tym, żeby w każdym meczu, czy u siebie, czy na wyjeździe, prezentować się jak najlepiej - dodaje środkowy Asseco Resovii.

Rzeszowianie do Częstochowy wyjechali już w czwartek, bowiem hala Podpromie w Rzeszowie zajęta jest przez targi ślubne. Z zespołem pojechał jego kapitan Olieg Achrem, który miał ostatnio problemy z kolanem. W Rzeszowie został natomiast Zbigniew Bartman, który do gry wróci dopiero za kilka tygodni.

Początek spotkania o godz. 17.

Pary 15. kolejki PlusLigi:

Wkręt-met AZS Częstochowa - Asseco Resovia, AZS Politechnika Warszawska - Indykpol AZS Olsztyn, Effector Kielce - Lotos Trefl Gdańsk, Delecta Bydgoszcz - PGE Skra Bełchatów, Jastrzębski Węgiel - Zaksa Kędzierzyn-Koźle.

Przypuszczalne składy:

Wkręt-met: Janusz, Hebda, Lisinac, Bociek, Murek, Hunek oraz Piechocki (libero)

Asseco Resovia: Dobrowolski, Lotman, Kosok, Schops, Kovacević, Nowakowski oraz Ignaczak (libero)