Po hicie PlusLigi. Blok i zagrywka kluczem do sukcesu

?Kto zagrywa, ten wygrywa? - mówi stare siatkarskie porzekadło. W sobotnim hicie PlusLigi pomiędzy Asseco Resovią i ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle sprawdziło się jak nigdy. Można jeszcze dodać tylko do tego blok, bo ten element zaważył na zwycięstwie rzeszowian.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Mistrzowie Polski w tym elemencie zdobyli aż 15 punktów, ZAKSA osiem. W pierwszym i trzecim secie, które rzeszowianie wygrali, zanotowali odpowiednio pięć i cztery bloki. ZAKSA z kolei aż połowę punktów po skutecznych zastawach wywalczyła w czwartym, zwycięskim dla nich secie.

Ogólnie Asseco Resovia lepsza była też w ataku, za wyjątkiem jednego, trzeciego seta. Co ciekawe, akurat tę partię rzeszowianie wygrali. W całym meczu kończyli 48 proc. piłek, ZAKSA 44. W pozostałych elementach górą byli kędzierzynianie.

Goście lepiej zagrywali i lepiej przyjmowali. Zepsuli 19 serwów, ale zdobyli aż osiem asów. Asseco Resovia popsuła 24 serwisy, zdobywając trzy punkty. W przyjęciu ZAKSA miała skuteczność prawie 50 proc., rzeszowianie zaledwie 31. Nie mówiąc już o przyjęciu perfekcyjnym, które było na poziomie 12 proc., przy 27 rywali. Kędzierzynianie rzadziej też się mylili. Oddali resoviakom 33 punkty, dostali 39.

Najlepszym zawodnikiem meczu został Amerykanin Paul Lotman, który pojawił się na boisku na dłużej dopiero w trzecim secie. Przez dwie i pół partii nie popełnił jednak żadnego błędu! Zdobył 15 punktów, w tym aż pięć po blokach. W ataku miał 62 proc. skuteczności, ani razu nie został zablokowany. Bardzo dobrze też przyjmował zagrywkę rywali, najlepiej w całym zespole. Kończył najważniejsze piłki w setach.

Najwięcej punktów dla Asseco Resovii zdobył jednak Zbigniew Bartman, 21 przy 42 proc. skuteczności w ataku, czterech blokach i jednym asie. Piętnaście punktów zanotował też Olieg Achrem.

W ZAKSIE najlepiej punktował Francuz Antonin Rouzier, który zdobył 26 punktów. Atakował aż 54 razy, przy skuteczności 44 proc. Ale aż dziewięciokrotnie dał się zablokować i to w kluczowych momentach. Z dobrej strony pokazał się też Brazylijczyk Felipe Fonteles, zdobywca 16 "oczek".

Swojego dnia nie miał natomiast Michał Ruciak, który w ataku miał tylko 21 proc. skuteczności.