Sport.pl

Liga Mistrzów. Asseco Resovia w play-off! Francuzi pokonani 3:0

Siatkarze mistrza Polski Asseco Resovii w ostatnim meczu grupowym Ligi Mistrzów pokonali pewnie francuskie Arago de Sete 3:0 i tym samym zapewnili sobie awans do fazy play-off tych rozgrywek. W czwartek o godz. 15 poznają rywala w 1/12 finału. Mogą trafić np. na... wicemistrza Polski PGE Skrę Bełchatów.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Resoviacy pojedynek z Francuzami zaczęli ospale. Rozkręcali się powoli, a goście, którzy zagrali bez swojego podstawowego atakującego Słowaka Milana Bencza, zaskoczyli blokiem. Właśnie dzięki temu elementowi zbudowali niewielką, ale przewagę. Prowadzili 4:1, za chwilę 8:5. Aż dwa punkty w tym momencie zaliczyli po skutecznych zastawach. Sami natomiast znakomicie radzili sobie na siatce. Do pewnego momentu.

Tym razem w bloku obudzili się miejscowi i wyrównali na po 11, by za chwilę stracić wszystko. Serb Nikola Kovacević dostał dwie "czapy" i znów trzypunktową przewagę mieli goście (15:12). Trzeba było więc gonić wynik, a nie pomagała w tym zagrywka, która zamiast dawać punkty miejscowym, oddawała je zespołowi z Sete. Rzeszowianie za dużo psuli.

Skuteczny jak Grzyb

Straty jednak odrobili dość szybko, a przy stanie 19:18 wyszli na pierwsze w tym secie prowadzenie, które utrzymali do końca, choć nie ustrzegli się nerwówki. Zmarnowali bowiem dwie piłki setowe, wykorzystali dopiero trzecią. Wojciech Grzyb nie wstrzymał ręki na zagrywce i dał zwycięstwo swojemu zespołowi. Zresztą środkowy Asseco Resovii był najlepiej punktującym graczem rzeszowian w pierwszym secie. Zdobył aż siedem punktów.

Demolka

W kolejnej odsłonie tylko jej początek był emocjonujący. Do stanu po 9 trwała walka punkt za punkt, a później rozpoczął się koncert. Wreszcie swoje robiła zagrywka resoviaków, z którą rywale mieli problemy. Przy serwach Grzyba zafunkcjonował fajnie blok i zrobiło się 15:10. Przy takiej bezpiecznej przewadze grało się bardzo dobrze i na luzie.

Francuzom już nie wychodziło prawie wszystko, a miejscowi robili swoje. Dorzucali kolejne skuteczne akcje - w zagrywce, bloku, kontrze. Dwa asy zaliczył Grzegorz Kosok, a partię znów zakończył Grzyb, tym razem atakiem. Asseco Resovia zdemolowała Arago de Sete do 14.

Powtórka z rozrywki

Kolejny set bliźniaczo przypominał poprzedni. Przynajmniej jego początek. Znowu do stanu po 9 Francuzi trzymali się dzielnie, a później znów stracili dystans. Tym razem Asseco Resovia osiągnęła trzypunktową przewagę, którą znów powiększała. Gdy rzeszowianie wygrywali 16:11, jasne stało się, że nie roztrwonią tego dobytku.

Spokojna i skuteczna gra do końca partii dała podopiecznym Andrzeja Kowala pewną wygraną w ostatnim meczu grupy G Ligi Mistrzów.

Na kogo wypadnie?

Dzięki zwycięstwu nad Francuzami Asseco Resovia zapewniła sobie awans do play-off Ligi Mistrzów. Rzeszowianie zajęli drugie miejsce w grupie G i dzięki dobremu bilansowi meczów zagrają dalej. W czwartek poznają rywala w 1/12 finału. Będzie nim jedna z drużyn, które wygrały swoją grupę, być może nawet PGE Skra Bełchatów. Losowanie o godz. 15 w Luksemburgu.

ASSECO RESOVIA3
ARAGO DE SETE0
Sety: 26:24, 25:14, 25:16

Asseco Resovia: Tichacek 2, Kovacević 13, Kosok 8, Bartman 14, Achrem 8, Grzyb 11 oraz Ignaczak (libero), Lotman, Perłowski.

Arago de Sete: Toniutti, Geiler 8, Sol 4, Rabiller 5, Mrozek 5, Trefle 5 oraz Tille (libero), Bauer 2, Mistoco 4, Donat.

Sędziowali: Eugen Kulhanek (Austria) i Alexey Pashkevich (Rosja)

Widzów: 3,5 tys.

Więcej o: