Asseco Resovia kończy rundę w Gdańsku. Pewne trzy punkty?

Siatkarze mistrza Polski Asseco Resovii czwartkowym pojedynkiem w Gdańsku zakończą pierwszą rundę rozgrywek w PlusLidze. Jeśli wygrają, zapewnią sobie wolne. Nie będą musieli grać bowiem meczu w 1/8 finału Pucharu Polski. Od razu awansują do ćwierćfinału.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Po pierwszej rundzie rozgrywek w PlusLidze najlepsza czwórka zespołów przydzielana jest od razu do ćwierćfinału Pucharu Polski. Pozostałe sześć będzie musiało zagrać jedno spotkanie w 1/8 finału. Rzeszowianom wystarczy tylko wygrać w Gdańsku za trzy punkty, by być pewnym miejsca wśród najlepszych.

Asseco Resovia jest zresztą w dobrej sytuacji, spotkanie w Gdańsku będzie bowiem ostatnim w tej kolejce. Pozostałe cztery pojedynki odbędą się w środę. Rzeszowianie będą więc znali wyniki i będą wiedzieli, co muszą zrobić, by nie wypaść z czołówki. - Zupełnie nas to nie interesuje. Pojechaliśmy walczyć o zwycięstwo - mówi Marcin Ogonowski, II trener Asseco Resovii, która będzie faworytem pojedynku.

Rywale to jeden ze słabszych zespołów ligi, ale u siebie może być groźny. - Nie ma w tej lidze łatwych meczów. Miało być tak, że są mocni i słabi, a tymczasem każdy każdemu urywa punkty - zauważa Ogonowski. - To pokazuje, że nie da się zagrać meczu na 50 procent, w każdym spotkaniu trzeba dać z siebie wszystko - dodaje. - Nie ma co tutaj kalkulować. Musimy wygrać w Gdańsku za trzy punkty, bez względu na naszą grę, ale mam nadzieję, że będzie ona z meczu na mecz coraz lepsza - stwierdził z kolei Wojciech Grzyb, środkowy rzeszowian.

A ci nadal mają problemy. Co prawda do Gdańska polecieli wszyscy siatkarze, ale Grzegorz Kosok i Piotr Nowakowski nie są jeszcze w pełni zdrowi. - Potrzebują jeszcze kilku dni. Muszą się wyleczyć do końca - informuje drugi trener. W pełnym treningu jest już natomiast kapitan Asseco Resovii Olieg Achrem, który także pauzował ostatnio z powodu urazu.

Początek spotkania o godz. 19. Prosto z meczu w Gdańsku rzeszowianie udadzą się do Olsztyna, gdzie w sobotę pojedynkiem z Indykpolem AZS-em rozpoczną już rundę rewanżową. - Taki okres, że mamy mecz za meczem. Nie patrzymy na innych, musimy skupić się na swojej grze i udowodnić swoją klasę - zaznacza Ogonowski. Czy w obu meczach wyjdzie podobny skład? - Zobaczymy, mamy szeroką kadrę i pewnie jakieś zmiany mogą być - kończy.