Trener rywali Polaków po meczu LM: Dziwne, ale byliśmy blisko

- Liczyliśmy na więcej, ale nie da się wygrywać seta zdobywając atakiem zaledwie 9-10 punktów, nie z taką drużyną jak Resovia - powiedział po środowym spotkaniu Ligi Mistrzów trener siatkarzy Rematu Zalau, Mariusz Sordyl.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Rumuńscy podopieczni polskiego trenera ulegli Asseco Resovii 0:3 będąc zespołem zdecydowanie słabszym. Mimo tego, wykorzystując uśpienie w szeregach miejscowych, Rumuni byli bliscy sprawienia niespodzianki w drugim secie. - To dziwne, że byliśmy blisko. Za to należą się chłopakom słowa uznania, bo nasza gra w tym spotkaniu nie układała się jakoś za specjalnie, a mimo wszystko znaleźliśmy w tej końcówce drugiej partii swój rytm. Szkoda tylko, że jeden - dwa proste błędy nie pozwoliły nam pójść troszeczkę dalej - żałował po spotkaniu trener Sordyl.

Zadowolony ze zwycięstwa i trzech punktów był szkoleniowiec Asseco Resovii Andrzej Kowal: - Był to nasz pierwszy mecz w Lidze Mistrzów przed własną publicznością po długiej przerwie i w pewnym sensie jakaś niewiadomo. Zagraliśmy oczywiście trochę zachowawczo i w zagrywce i w innych elementach, ale najważniejsze, że wygraliśmy za trzy punkty - stwierdził.