Asseco Resovia gromi Rumunów w Lidze Mistrzów. W nieco ponad godzinę

Mistrzowie Polski, siatkarze Asseco Resovii potrzebowali zaledwie 80 minut, by pokonać we własnej hali rumuński Remat Zalau 3:0 w meczu 2. kolejki grupy G Ligi Mistrzów. W każdym z setów resoviakom przytrafiały się jednak chwile dekoncentracji, które wykorzystali przyjezdni.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Pojedynek w Rzeszowie był senny i jednostronny. Goście z Rumuni, których trenerem jest Polak Mariusz Sordyl, byli o kilka klas słabsi od Asseco Resovii i tylko chwilami byli w stanie toczyć wyrównaną walkę. Kilka razy udało im się zablokować rzeszowian, kilka razy zaserwować asa. W walce na siatce byli jednak bez szans.

Miejscowi cały czas kontrolowali przebieg meczu, grali spokojnie, czasami nawet zbyt spokojnie, ale na takiego rywala ciężko utrzymać pełną koncentrację przez wszystkie sety. Gdy jednak resoviacy przyspieszyli, szybko budowali sporą przewagę. Tak jak w pierwszym secie przy zagrywkach Czecha Lukasa Tichacka. Niemal w momencie zrobiło się 14:6, a później przewaga tylko rosła. Kibiców na chwilę rozgrzała jedna akcja, bardzo długa, gdy jeden z Rumunów, a konkretniej Miahi Maries "wyciągnął" piłkę z trybun. I to na tyle emocji w pierwszej partii.

Asseco Resovia wygrała seta do 17, a mogła znacznie wyżej. W końcówce jednak Nikola Kovacević popełnił trzy błędy z rzędu, dwa w ataku i jeden w przyjęciu, co pozwoliło podciągnąć nieco wynik przyjezdnym. Do tego słabiej w ataku spisywał się Niemiec Jochen Schops, który głównie plasował, skończył dwa ataki na dziesięć.

Początek drugiej partii był niemal identyczny jak pierwszej. Rzeszowianie spokojnie prowadzili, aż... chyba przysnęli na chwilę. Nie skończyli kilku ataków, pomylili się w przyjęciu i doprowadzili do zaciętej końcówki. Roztrwonili pięciopunktową przewagę (21:15). Gracze z Rumunii ofiarnie bronili w polu, a na koniec udanie kontrowali. Na wygranie seta było to jednak za mało.

Chwilowy zryw Rematu, a raczej sen siatkarzy z Rzeszowa, więcej w tym pojedynku się nie powtórzył. Trzecia, decydująca partia wyglądała tak, jak powinien wyglądać cały mecz. Przynajmniej do końcówki seta Wtedy znowu na chwilę dało o sobie znać rozluźnienie w szeregach miejscowych, na szczęście nie takie jak we wcześniejszej partii. Asseco Resovia ostatecznie zwyciężyła do 21, a cały mecz wygrała 3:0 i po dwóch kolejkach Ligi Mistrzów ma na swoim koncie komplet punktów.

ASSECO RESOVIA3
REMAT ZALAU0
Sety: 25:17, 25:23, 25:21

Asseco Resovia: Tichacek, Kovacević, Nowakowski, Schops, Achrem, Kosok oraz Ignaczak (libero), Buszek

Remat: Stoian, Dvoranen, Birau, Pascan, De Almeida, Mihalcea oraz Feher (libero), Maries, Gheorghita, Tebies.

Sędziowali: Ahti Huhtaniska (Finlandia) i Hans Almkvist (Szwecja)

Widzów: 3,5 tys.