M. Dobrowolski: Nie obiecam, że zdobędziemy Super Puchar

- Fajnie by było zdobyć Super Puchar, ale nie obiecam, że tego dokonamy. My znamy Skrę, a Skra nas, niczym się nie zaskoczymy - mówi przed sobotnim spotkaniem o Super Puchar Polski Maciej Dobrowolski, drugi rozgrywający Asseco Resovii.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Mistrzowie Polski z Rzeszowa w sobotę w Częstochowie staną przed szansą na wywalczenie pierwszego w tym sezonie trofeum. W pojedynku o Super Puchar zmierzą się z PGE Skrą Bełchatów. - Przygotowujemy się do tego spotkania rytmem meczowym, jak w sezonie. Wierzę, że dojdą do nas jeszcze dwaj kontuzjowani przyjmujący [Olieg Achrem i Nikola Kovacević - przyp. red.]. Paul [Lotman - przyp. red.] i Rafał [Buszek - przyp. red.] spisują się dobrze, ale będzie im z pewnością łatwiej, gdy będą wiedzieli, że mają wsparcie w Alku i Nikoli - zauważa Dobrowolski.

Asseco Resovia w poprzednim sezonie po siedmiu latach zdetronizowała PGE Skrę, która wcześniej jednak zdobyła Puchar Polski. I właśnie jako triumfator tych rozgrywek bełchatowianie wystąpią w Częstochowie. Podobnie jak w rzeszowskim zespole i w Bełchatowie doszło do kilku zmian w składzie. Nie ma przede wszystkim Bartosza Kurka, ale także Marcina Możdżonka i rozgrywającego Miguela Falaski. - Na pewno Skra nie jest słabsza - zaznacza jednak rozgrywający Asseco Resovii.

Bełchatowianie nieobecność Kurka próbują zastąpić... przesunięciem na przyjęcie Mariusza Wlazłego. - Myślę, że z pewniaków do szóstki w Skrze to są tylko Daniel Pliński, Michał Winiarski i Paweł Zatorski. Poza tym, nie wiadomo jak wyjdą, czy Mariusz zagra na przyjęciu czy w ataku. Cały czas mogą być rotacje - mówi Dobrowolski i dodaje: - W siatkówce bardzo dużo się pozmieniało. Teraz rotuje się nie tylko na jednej pozycji, ale przesuwa się też zawodników na inne.

Skra może mieć jedną przewagę nad resoviakami. Szykując formą na Klubowe Mistrzostwa Świata, które rozpoczną się za dwa tygodnie, może mieć więcej świeżości. - Skra jest mocna i będzie się trzeba sporo natrudzić by z nią wygrać, ale pokazaliśmy w zeszłym sezonie ze można to zrobić - kończy Dobrowolski.