Londyn 2012. Siatkarze mistrzów Polski zadebiutowali w Londynie

W niedzielę siatkarze rozpoczęli rywalizację w turnieju olimpijskim. Z siedmiu zawodników mistrza Polski, Asseco Resovii na boisku w Londynie pojawiło się sześciu graczy.

Wszystko o występach podkarpackich olimpijczyków w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Nie zagrał tylko Grzegorz Kosok, który całe spotkanie reprezentacji Polski z Włochami oglądał z kwadratu dla rezerwowych. Mógł jednak cieszyć się znakomitą postawą kolegów, którzy pewnie wygrali 3:1. Środkowy Asseco Resovii stał z boku, ale trzech jego kolegów z Rzeszowa grało cały mecz.

Zbigniew Bartman zdobył w tym spotkaniu 15 punktów, Piotr Nowakowski 9, a libero Krzysztof Ignaczak... jeden. Tak przynajmniej wynika ze statystyk na oficjalnej stronie turnieju. Libero jednak punktów zdobywać nie może i każda piłka, która wpada w boisko rywala po jego interwencji, tak jak to miało miejsce w niedzielę, liczona jest jako błąd. Nie tym razem.

Ignaczak oprócz punktu zdobytego "atakiem" zaliczył też sześć obron. Przyjęcie miał na poziomie 81,5 procenta.

Bartman natomiast w ataku miał 45 procent skuteczności, a do tego zaliczył dwa asy i cztery obrony. Nowakowski natomiast w ataku miał 54 procent skuteczności, w bloku zdobył dwa punkty, a do tego obronił pięć ataków rywali.

W Londynie w niedzielę zagrało też trzech obcokrajowców Asseco Resovii. Jochen Schops zdobył 10 punktów w starciu Niemców z Rosjanami, w którym ci drudzy bez problemów odprawili naszych zachodnich sąsiadów 3:0. W ataku Schops miał 47 procent skuteczności, jeden punkt zdobył blokiem i zaliczył jedną obronę.

W innym spotkaniu po dwóch stronach siatki spotkali się natomiast dwaj przyjmujący rzeszowskiej drużyny Serb Nikola Kovacević i Amerykanin Paul Lotman. Ten drugi na boisku pojawił się tylko na chwilę, ale mógł cieszyć się po meczu ze zwycięstwa 3:0 swojej drużyny. Dłużej grał natomiast Kovacević, ale z marnym skutkiem. Zdobył tylko dwa punkty, oba po atakach, przy 17-procentowej skuteczności. Zaliczył też trzy obrony, a w przyjęciu miał 57-procentową skuteczność.