PlusLiga. Asseco Resovia mistrzem Polski! Skra ograna do zera!

Fot. Małgorzata Kujawka / Agencja Gazeta

37 lat Rzeszów czekał na piąty tytuł mistrza Polski! I wreszcie się doczekał. Siatkarze Asseco Resovii pokonali po raz trzeci PGE Skrę Bełchatów, tym razem 3:0 (25:23, 25:21, 25:15) i zdobyli złote medale! Skra po siedmiu latach dominacji została zdetronizowana.
Czwarty mecz finału PlusLigi rozpoczął się zupełnie inaczej niż trzecie, sobotnie spotkanie. Skra nie była już taka pewna siebie, Asseco Resovia taka zagubiona jak dzień wcześniej. Wyglądało na to, że blisko pięć tysięcy kibiców w hali Podpromie czeka wyrównany pojedynek. I tak było.

Obie drużyny postawiły na mocną zagrywkę. Goście jednak nie mieli swojego dnia w tym elemencie, nie mogli się wstrzelić ani Mariusz Wlazły, ani Bartosz Kurek. Zdecydowanie więcej szkody zagrywką robili miejscowi. I to nawet nie tą mocną, ale szybującą. Choć akurat bomba Niemca Gyorga Grozera dała resoviakom prowadzenie w pierwszym secie 12:8. Za chwilę pomylił się Kurek i przewaga gospodarzy wzrosła do pięciu punktów (14:9). Podopieczni Andrzeja Kowala grali mądrze, spokojnie, a Skra nie miała czym odpowiedzieć. Tzn. miała, ale tylko jednego zawodnika. Przez niemal całego seta gra siedmiokrotnych mistrzów Polski opierała się tylko na Mariuszu Wlazły, który miał aż 70 procentową skuteczność w ataku, zdobył 8 punktów.



Resovia w ataku miała natomiast niesamowitych Grozera i Oliega Achrema. I to wystarczyło by dowieźć pięciopunktową przewagę niemal do końca. Niemal, bo rzeszowianie prowadzili już 24:19, ale nagle stanęli. Wreszcie zagrywką trafił Kurek i zrobiło się tylko 24:23. Za chwilę jednak przyjmujący Skry pomylił się wysyłając piłkę w aut i było po secie.

Dobra gra w końcówce tchnęła jednak w bełchatowian wiarę w sukces i to przeniosło się na kolejną partię. Skra od początku osiągnęła delikatną przewagę, którą systematycznie powiększała. Było 14:11 dla przyjezdnych. Wtedy jednak resoviacy obronili niesamowitą piłkę, a Grozer skończył ją w jeszcze bardziej niesamowity sposób. To nakręciło rzeszowian, którzy niemal w momencie odrobili straty. Popis gry w bloku dał Piotr Nowakowski. Dwa razy zatrzymał Wlazłego i Karola Kłosa, w międzyczasie Grozer zablokował jeszcze Michała Winiarskiego i Asseco Resovia prowadziła 18:17. Ale to nie był koniec dobrej gry gospodarzy na siatce. Grozer znów zablokował atak rywali, za chwilę dołożył skuteczną kontrę i było coraz bliżej zwycięstwa. Kropkę nad i postawił... oczywiście Niemiec, znowu blokiem. Tym razem zgasił Daniela Plińskiego i Asseco Resovii do mistrzostwa Polski brakowało już tylko jednego seta.



Skra była w odwrocie, a rzeszowianie na fali. Niesieni niesamowitym dopingiem prawie 5 tysięcy kibiców w hali Podpromie nie mogli już odpuścić. I nie odpuścili. Seta ustawił oczywiście Grozer, który zaczął od trzech asów. Było 4:1, a za chwilę miejscowi prowadzili już nawet 8:3. Przyjezdni nie odpuścili. Po bloku Marcina Możdżonka na Nowakowskim zrobiło się tylko 12:11 dla podopiecznych Andrzeja Kowala. Ale co z tego? Rzeszowianie znów odskoczyli. Skutecznym blokiem dwukrotnie zatrzymali Wlazłego, pomylił się Winiarski i zrobiło się 18:13. Skra zaczęła mylić się też w zagrywce, wyglądała na zagubioną, a resoviacy wyczyniali cuda w obronie i bloku. To nie mogło się inaczej skończyć.

Asseco Resovia wygrała czwarte spotkanie finałowe 3:0, a całą rywalizację 3:1 i po ostatniej piłce w rzeszowskiej hali rozpoczął się taniec radości. Rzeszowianie wrócili na najwyższy stopień podium mistrzostw Polski po 37 latach! Skra przegrała pierwszy finał po ośmiu triumfach z rzędu.

Tak relacjonowaliśmy na żywo - Resovia znokautowała Skrę! »


Skomentuj:
PlusLiga. Asseco Resovia mistrzem Polski! Skra ograna do zera!
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX