Dziś starcie nr 2 w finale PlusLigi. Znów w Bełchatowie

- To będzie zupełnie inny mecz, ale zrobimy wszystko, żeby go wygrać - mówi przed drugim spotkaniem finału PlusLigi Olieg Achrem, kapitan Asseco Resovii. Resoviacy dziś o godz. 18 po raz drugi zagrają w Bełchatowie ze Skrą.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



Rzeszowianie w rywalizacji do trzech zwycięstw prowadzą 1:0, po tym jak we wtorek pokonali Skrę 3:1. - Jutro będzie jednak inny mecz - mówili zgodnie po spotkaniu zawodnicy obu ekip.

W walce o złoto każdy pojedynek jest niezwykle ważny. Wygrana w hali rywala daje jeszcze dodatkowy handicap, bowiem w razie ewentualnej dzisiejszej porażki rzeszowianie będą mieli dwa mecze we własnej hali. - Na razie interesuje nas tylko drugi mecz, nie patrzymy dalej - mówią rzeszowianie. A w tym drugim spotkaniu podopieczni Andrzeja Kowala będą musieli znów wspiąć się na wyżyny. - Jestem pewien, że Skra zagra dużo lepiej, więc i my będziemy musieli zagrać lepiej, by walczyć o zwycięstwo - zauważa szkoleniowiec. - Oczywiście bardzo chcielibyśmy powtórzyć ten wynik także w drugim meczu. Zrobimy na pewno wszystko by wygrać - zapowiada Amerykanin Paul Lotman, najlepszy zawodnik pierwszego finału.

Na drugą porażkę u siebie nie mogą sobie natomiast pozwolić gracze Skry. - Musimy zapomnieć o pierwszym meczu. Jutro jest kolejny dzień. Mieliśmy swoje szanse, ale daliśmy się rozpędzić Resovii - stwierdził po pierwszym pojedynku Marcin Możdżonek, środkowy bełchatowian, którzy nadal pozostają faworytem potyczki finałowej.

Początek meczu o godz. 18. Transmisja w Polsacie Sport i na sport.pl. Trzecie spotkanie obu ekip odbędzie się w sobotę o godz. 20 w Rzeszowie. Ewentualny czwarty pojedynek zaplanowano na niedzielę na godz. 14.30.