Asseco Resovia w finale PlusLigi? Dziś IV mecz z Zaksą

Już tylko jednego zwycięstwa brakuje siatkarzom Asseco Resovii do tego, by zagrać w finale PlusLigi. Jeśli dziś ograją we własnej hali Zaksę Kędzierzyn-Koźle, powalczą o złoto, a także zapewnią sobie udział w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów.

Wszystko o Asseco Resovii w specjalnym serwisie na RZESZOW.SPORT.PL



- Nie chcemy wracać do Kędzierzyna na piąty mecz. Chcemy rozstrzygnąć tę rywalizację we własnej hali, razem z naszymi kibicami - powiedział po wygranej 3:2 w trzecim spotkaniu przyjmujący Asseco Resovii, Amerykanin Paul Lotman. Okazja ku temu będzie przednia. Dziś o godz. 20 resoviacy ponownie zmierzą się z Zaksą Kędzierzyn-Koźle, z którą - w rywalizacji do trzech zwycięstw - prowadzą już 2:1.

Teraz to kędzierzynianie będą pod większą presją. Nie mogą już sobie pozwolić na chwilę słabości, bo ta może ich kosztować finał. Resoviacy natomiast po zwycięstwie 3:2 w bardzo ciężkim spotkaniu mogą być tylko podbudowani. - Oczywiście, że będziemy podbudowani. Zwłaszcza po zwycięstwie w tak ciężkim meczu. Ale trzeba też szybko zapomnieć o wtorku i skupić się na kolejnym spotkaniu, żeby nie wyjść zbyt pewnym siebie - zauważa Grzegorz Kosok, środkowy Asseco Resovii.

A w finale na zwycięzcę tej rywalizacji czeka już PGE Skra Bełchatów, która we wtorek w trzecim meczu pokonała na wyjeździe Jastrzębski Węgiel 3:2 i zwyciężyła w półfinałowej walce 3:0. A to oznacza, że zespół, który zagra w finale zapewni sobie automatycznie także grę w przyszłorocznej edycji Ligi Mistrzów. Nawet, jeśli przegra finałową batalię.

Początek dzisiejszego spotkania w rzeszowskiej hali Podpromie o godz. 20. Transmisja w Polsacie Sport.