Fatalny test PGE Marmy przed play-offami

- Ten mecz wprawfzie nie miał większego znaczenia dla naszego miejsca w tabeli, ale chciałem potraktować go jako sprawdzian przed play-off. I wypadł on fatalnie - mówi Dariusz Śledź, trener PGE Marmy Rzeszów po niedzielnej porażce u siebie z Unią Leszno 41:49
To był dla rzeszowian ostatni pojedynek w rundzie zasadniczej przed własną publicznością. Apetyty były wielkie, choć przyjeżdżał aktualny mistrz Polski. Po remisie w Zielonej Górze ze Stelmetem Falubazem w ostatnim spotkaniu tym razem na rozkładzie żużlowców PGE Marmy miała się znaleźć Unia. Ale już w połowie zawodów było jasne, że nic z tego nie wyjdzie.

Jedyną jasną postacią był w niedzielę Rafał Okoniewski, za którego w Zielonej Górze stosowane było "zastępstwo zawodnika" po tym, jak zaliczył on groźny upadek w lidze szwedzkiej. "Okoń" wrócił do składu po kontuzji i wygrał wszystkie sześć biegów, w których wystartował. - Po kontuzji to ja w tym sezonie jestem praktycznie cały czas, bo te się jakoś do mnie przyczepiły. Pojechałem fajny mecz, ale, niestety, nie wygraliśmy - mówił po meczu Okoniewski.

Jedenaście punktów w sześciu startach zdobył Australijczyk Jason Crump, co dla niego też nie jest najlepszym występem. Tym bardziej, że w jednym z biegów dał się wypuścić rywalowi i wjechał w taśmę, a w innym dał się objechał 18-letniemu juniorowi z Leszna, Kamilowi Adamczewskiemu.

Z pozostałymi zawodnikami było jeszcze gorzej. Maciej Kuciapa w pierwszym biegu spalił sprzęgło na starcie i nie ukończył biegu. Później chyba spalił się nieco psychicznie i zawody zakończył z zerowym dorobkiem, choć przygotowywał się do nich szczególnie. Chciał przełamać złą passę występów, sięgnął po nowy silnik, ale po raz kolejny nie wyszło. - Maciek jest załamany. I my i on na pewno spodziewaliśmy się więcej. Czasem jednak tak jest, że gdy za bardzo się chce, to nie wychodzi - tłumaczy trener Śledź i dodaje: - Może się powtarzam, ale pozostaje mieć nadzieję, że Maciek się z tymi problemami upora przed najważniejszymi meczami.

Najlepszego dnia nie mieli też Anglicy Lee Richardson i Chris Harris, którzy przywieźli odpowiednio dwa i sześć punktów. Obaj jednak zmagali się też z problemami. - Lee przyjechał na mecz chory. Startował z gorączką i tak to się kończy. Wiedział, że to dla nas ważny mecz i chciał pomóc, ale nie wyszło - żałował Dariusz Śledź. - Harris z kolei ma innego rodzaju kłopoty, które wyniknęły tuż po Drużynowym Pucharze Świata, ale które są do rozwiązania. Niestety nie zdążył na niedzielny mecz - dodał trener PGE Marmy.

Rzeszowski junior, Dawid Lampart narzekał z kolei na problemy z dopasowaniem się do rzeszowskiego toru. - Musimy to przeanalizować, zastanowić się nad tym. Trenujemy na tym torze, a gdy przyjdzie do meczu, to się okazuje, że goście są lepiej dopasowani. Tak nie powinno być - mówi stanowczo Śledź.

Na szczęście dla jego podopiecznych porażka z leszczyńską Unią oprócz zawiedzonych kibiców, nie ma innych konsekwencji. Rzeszowianie z 12 punktami na koncie w tabeli Speedway Ekstraligi są na piątym miejscu i jest niemal pewne, że tak zakończą rundę zasadniczą. Teoretycznie szanse na wyprzedzenie ich ma jeszcze Włókniarz Częstochowa, ale ten musiałby wygrać dwa wyjazdowe pojedynki, w Tarnowie i właśnie z Unią, w Lesznie. A taki rozwój wypadków wydaje się wręcz niemożliwy.

Pewne jest też to, że w pierwszej rundzie play-off PGE Marma Rzeszów zmierzy się ze Stelmetem Falubazem Zielona Góra lub z Unibaksem Toruń. O wszystkim zadecyduje ostatnia kolejka. - Z kim wolelibyśmy jeździć? Zrobiliśmy dobry wynik w Zielonej Górze, więc teoretycznie wypadałoby powiedzieć, że wolelibyśmy jeździć z Falubazem, ale to nie jest tak. Z kimkolwiek nie pojedziemy, to chcąc myśleć o dobrym wyniku musimy spisać się zdecydowanie lepiej niż w meczu z Unią - kończy Dariusz Śledź.

Przed play-offami rzeszowian czeka jednak jeszcze ostatni pojedynek sezonu zasadniczego z Caelum Stalą w Gorzowie Wlkp. Przypomnijmy, że ten został przełożony z 24 lipca, na 31 lipca, z powodu startu żużlowca Caelum Stali Bartosza Zmarzlika w pierwszym turnieju finałowym indywidualnych mistrzostw świata juniorów

Wyniki 13. kolejki Speedway Ekstraligi:

PGE Marma Rzeszów - Unia Leszno 41:49, CKM Włókniarz Częstochowa - Caelum Stal Gorzów Wlkp. 46:44, Stelmet Falubaz Zielona Góra - Tauron Azoty Tarnów 55:35, Betard Sparta Wrocław - Unibax Toruń 44:46.

1. Falubaz Zielona Góra1326+127
2. Unibax Toruń1326+65
3. Unia Leszno1320+31
4. Caelum Stal Gorzów Wlkp.1319+46
5. PGE Marma Rzeszów1312-39
6. Betard Sparta Wrocław138-56
7. CKM Włókniarz Częstochowa128-62
8. Tauron Azoty Tarnów125-112