Ignaczak najlepszym libero w Lidze Światowej

Libero Asseco Resovii, Krzysztof Ignaczak wygrał dwie klasyfikacje indywidualne na najlepszego zawodnika fazy interkontynentalnej w Lidze Światowej. ?Igła? nie miał sobie równych w rankingu na najlepszego libero i najlepiej broniącego siatkarza.
Obie klasyfikacje rzeszowski libero wygrał z wyraźną przewagą nad drugim Brazylijczykiem Sergio. W ostatniej serii gier to jednak bezpośredni rywal Ignaczaka w walce o indywidualne wyróżnienia miał więcej powodów do radości. Brazylijczycy bowiem dwukrotnie wygrali w Polsce 3:1 i 3:0 w meczach ostatniej serii gier fazy interkontynentalnej i zwyciężyli w grupie A. Polacy zajęli ostatecznie trzecie miejsce w tej grupie, ale jako gospodarz Final Eight zagrają w turnieju finałowym, który już w środę rozpocznie się w Gdańsku.

W obu meczach z Brazylią w barwach reprezentacji Polski zagrało trzech siatkarzy Asseco Resovii. Oprócz Ignaczaka na boisku pojawili się też środkowi Piotr Nowakowski i Grzegorz Kosok. Nowakowski w pierwszym spotkaniu zdobył 11 punktów: dziewięć po atakach przy 90-procentowej skuteczności i dwa po skutecznych blokach. Kosok pojawiał się na zmiany i dołożył dwa punkty w ataku, kończąc wszystkie wystawione piłki. Ignaczak w pierwszym spotkaniu obronił 15 ataków rywali, a w przyjęciu miał 74-procentową skuteczność.

W drugim pojedynku "Igła" przyjął perfekcyjnie 79 procent zagrywek rywali, a w obronie podbił 18 piłek. Nowakowski i Kosok z kolei w obronie zanotowali odpowiednio trzy i dwie udane akcje, ale gorzej grali na siatce. Obaj zdobyli po dwa punkty, Nowakowski jeden atakiem (na siedem prób) i jeden blokiem, a Kosok dwa atakiem (na cztery próby).

W ostatniej kolejce zagrał też Amerykanin Paul Lotman, nowy przyjmujący Asseco Resovii. Amerykanie pokonali u siebie Portoryko 3:2 i 3:0 i także zapewnili sobie awans do Final Eight z drugiego miejsca w grupie A. Lotman w drugim spotkaniu pojawiał się tylko na krótkie zmiany na zagrywkę, natomiast w pierwszym pojedynku na stałe zagościł na boisku od drugiego seta, zdobywając dla swojej reprezentacji siedem punktów.

Amerykanin w tym meczu skończył sześć ataków na 12 prób, a do tego dorzucił jeszcze jednego asa serwisowego. Obronił też dwa ataki rywali, a w przyjęciu zagrywki zanotował 50-procentową skuteczność.