Siatkarki Stali Mielec rozjechały się do domów

Spotkanie siatkarek i sztabu szkoleniowego z działaczami, samorządowcami i dziennikarzami zakończyło tegoroczny sezon w Stali Mielec.
Zespół Stali w zakończonym już sezonie PlusLigi Kobiet zajął ósme miejsce, czyli zrealizował cele zakładające grę w play-off i spokojne utrzymanie się w siatkarskiej elicie. Dlatego spotkanie kończące sezon było spotkaniem wesołym, ale też stojącym pod znakiem wielu podziękowań.

- Nigdy nie zdarzyło mi się pracować z taką wspaniałą grupą, jaką tworzyła w tym sezonie drużyna. Zawodniczki są profesjonalistkami, praca z nimi była wielką przyjemnością - powiedział prezes Stali Marek Woszczyński. - Dziękuję dziewczynom za świetną atmosferę w zespole - wtórowała prezesowi kapitan Stali Magdalena Sadowska.

Trener Adam Grabowski stronił od wielkich podsumowań. - Ja mówię poprzez pracę w hali, wyniki na parkiecie. Wierzę, że wiele powiem w kolejnym sezonie - dodawał. - Nie było w tym roku tej traumy, która towarzyszyła nam w latach poprzednich, nie było dramatycznej walki o utrzymanie. Za to bardzo dziękuję. Nie jesteśmy zespołem bogatym, są u nas kłopoty. Ale z mapy znikło już kilka klubów niegdyś bogatych, z medalami, a Stal od 1997 roku gra w ekstraklasie i jakoś sobie zawsze w najwyższej klasie rozgrywkowej radzi - zauważał wiceprezydent Mielca Bogdan Bieniek.

Spotkanie, które odbyło się w piątkowy wieczór, było ostatnim punktem programu sezonu 2010/2011 w Mielcu. Zakończył się już okres roztrenowania, w czasie którego zespół wziął udział między innymi w liczącej 37 kilometrów wycieczce rowerowej. W weekend siatkarki wyruszyły do domów. Pojawią się jednak w Mielcu 11 czerwca, na ślubie zawodniczki Stali Agaty Wilk i szczypiornisty mieleckiej drużyny Adama Babicza.

Do połowy czerwca ma być natomiast w Mielcu znana większa część składu na nowy sezon. Prawdopodobnie znany też będzie nowy sponsor Stali. - Chcemy, by została większość zawodniczek z obecnego zespołu i chcemy też grać o wyższe cele - mówi prezes Woszczyński.