Dawid Lampart: Pierwszy raz na Ukrainie

- Jeśli tor będzie twardy, to myślę, że nawet na tych nowych tłumikach bez problemu odjedziemy te zawody. Gorzej może być, jeśli tor będzie przyczepny i dziurawy. Wtedy mogą być problemy - mówi przed rundą kwalifikacyjną indywidualnych mistrzostw świata juniorów Dawid Lampart, junior PGE Marmy Rzeszów
Tomasz Welc: Jeszcze kilka tygodni temu mówiłeś, że nawet nie liczysz na powołanie do kadry na eliminacje indywidualnych mistrzostw świata juniorów, bo z twoją dyspozycją nie było najlepiej. Jednak powołanie otrzymałeś, a wyniki też poszły w górę.

Dawid Lampart: Początek sezonu już nie pierwszy rok mam słaby. Później z upływem czasu jest coraz lepiej. I tak też się dzieje w tym sezonie. Po słabszym początku jest coraz lepiej i wydaje się, że wszystko idzie we właściwym kierunku, jednak szału jeszcze nie ma. Myślę, że w pełni zadowolony będę, jeśli w meczach ligowych będę zdobywał 8-10 punktów.

W niedzielę rozpoczynasz walkę w eliminacjach do indywidualnych mistrzostw świata juniorów. Dla ciebie to już ostatnia szansa, by zaistnieć w tych rozgrywkach, bo w tym roku kończysz wiek juniora.

- Zdaję sobie z tego sprawę, że to dla mnie ostatnia szansa. Do tej pory nie udało mi się awansować do finału. Będę walczył, żeby przebrnąć kolejne rundy i w cyklu finałów zaprezentować się jak najlepiej, ale świat się nie zawali, jeśli nie awansuję. Nie będę miał już okazji walczyć o tytuł mistrza świata wśród juniorów, ale będę mógł powalczyć o awans do Grand Prix.

Jeździłeś już na torze w Czerwonogradzie?

- Nie. To będzie mój pierwszy występ na tym torze. Zresztą do tej pory nie startowałem na żadnym z ukraińskich torów.

W eliminacjach do indywidualnych mistrzostw świata juniorów będziecie startować na motocyklach zaopatrzonych w nowe tłumiki. Ma to dla Ciebie jakieś znaczenie? Testowałeś te tłumiki przed rozpoczęciem sezonu.

- Jeśli tor będzie twardy, to myślę, że nawet na tych nowych tłumikach bez problemu odjedziemy te zawody. Gorzej może być, jeśli tor będzie przyczepny i dziurawy. Wtedy mogą być problemy. Ale wszystko wyjdzie "w praniu".