Sport.pl

Lukas Tichacek: Mam dobry bilans meczów ze Skrą

- Rzeszów to bardzo dobra drużyna, dlatego długo nie musiałem się zastanawiać nad podpisaniem kontraktu. Udało nam się dogadać praktycznie w tydzień. Po pięciu mistrzostwach Niemiec, chciałbym teraz wywalczyć mistrzostwo Polski - mówi Czech Lukas Tichacek, nowy rozgrywający Asseco Resovii.
Marcin Lew: Co wiesz o swojej nowej drużynie?

Lukas Tichacek: Już w styczniu zaglądałem na stronę internetową klubu i interesowałem się tym, kto gra w Rzeszowie. W Resovii występuje zresztą mój przyjaciel Georg Grozer [wcześniej obaj grali w Friedrichshafen - przyp. red.], więc rozmawialiśmy o klubie, o mieście, o zawodnikach, którzy tu grają. Myślę, że wiem wszystko, co potrzebne do gry, do mojej pracy.

Mówisz, że już w styczniu przeglądałeś stronę internetową klubu. Czy to oznacza, że wtedy pojawiła się opcja przeprowadzki do Rzeszowa?

- W styczniu myślałem już o moim następnym sezonie. Pięć lat w jednym miejscu to wystarczająco długo. Przyszedł najwyższy czas na kolejny krok w mojej karierze. Sprawdzałem też inne strony, np. włoskich klubów. Ale drużyna z Rzeszowa okazała się najlepsza dla mojej kariery, dla mojego życia.

Georg Grozer namawiał cię do przyjścia do Asseco Resovii?

- Georg był pierwszą osobą, która skontaktowała mnie z klubem. Mówił mi wiele, opowiadał same dobre rzeczy. Czasami tylko narzekał na pierwszego rozgrywającego [Michała Baranowicza - przyp. red.], ale to akurat dla mnie nie było ważne.

Drużyna w Rzeszowie budowana jest po to, by grać o złoto. Ale by to zdobyć, trzeba ograć Skrę Bełchatów...

- Przed tym sezonem grałem cztery razy przeciwko Bełchatowowi i cztery razy wygrywaliśmy. W tym roku dwa razy przegraliśmy. Mam więc bilans 4-2, ale myślę, że w następnym roku ten bilans będzie jeszcze lepszy.

Co wiesz o polskiej lidze?

- To bardzo dobra liga. Mówi się, że najlepsza na świecie jest liga włoska, ale dla mnie są to ligi podobne.

Co lubisz, co robisz w wolnym czasie?

- My, siatkarze, mamy bardzo ciężkie treningi. Wolny czas dla mnie to przede wszystkim odpoczynek, relaks. Oglądam wtedy telewizję, gram na komputerze, lubię też wyjść na kawę do kawiarni.