Sport.pl

"Sparing" rzeszowian na zakończenie ligi

Siatkówka. Meczem z Tytanem AZS-em Częstochowa w Rzeszowie zakończą sezon zasadniczy w PlusLidze siatkarze Asseco Resovii. Bez względu na jego wynik resoviacy w play-off zmierzą się z Zaksą Kędzierzyn-Koźle. - To będzie trening przed tamtymi meczami - mówi Ljubo Travica, trener rzeszowian
Przed ostatnią kolejką rundy zasadniczej w PlusLidze wszystko jest jasne. Żaden wynik nie zmieni już układu tabeli w grupie mocniejszej, a tym samym nie pomiesza par pierwszej rundy play-off. Wiadomo już, że o medale zagrają Asseco Resovia z Zaksą Kędzierzyn-Koźle, a PGE Skra Bełchatów z Tytanem AZS-em Częstochowa. O piąte miejsce rywalizować będą natomiast Politechnika Warszawska i Delecta Bydgoszcz. Najważniejsze mecze sezonu rozpoczną się w sobotę.

Na razie jednak wszyscy muszą rozegrać jeszcze ostatnie pojedynki. I chyba nikt nie potraktuje ich poważnie, a raczej jako przetarcie przed decydującymi bojami. Tak jak zapowiada to trener Asseco Resovii Ljubo Travica. - To spotkanie nie będzie jak zwykły mecz, to będzie jak trening albo sparing przygotowujący nas do meczów z Zaksą. Dla nas najważniejsze są teraz półfinały i ten pojedynek będzie podporządkowany pod pierwszy, sobotni mecz - mówi szkoleniowiec.

Resoviacy na kilka dni przed najważniejszymi pojedynkami sezonu mają jednak niezwykle trudną sytuację. Kontuzjowani są bowiem dwaj najlepiej punktujący zawodnicy zespołu Olieg Achrem i Niemiec Georg Grozer. Obaj z pewnością nie wystąpią w konfrontacji z zespołem z Częstochowy. Grozer może nie zagrać do końca sezonu, a występ Achrema w meczach półfinałowych też nie jest pewny. - Będzie ciężko. Alek jeszcze nie trenował normalnie. W środę będzie miał kontrolę lekarską. Nawet jeśli będzie mógł zagrać, to ciężko powiedzieć, w jakiej będzie formie. Nie wiadomo, czy wytrzyma set, dwa czy mecz. To okaże się dopiero na boisku - mówi trener Travica.

Jeszcze większy problem jest ze zdrowiem Grozera, któremu niemieccy lekarze zalecili trzymiesięczny rozbrat z siatkówką. Rzeszowski klub postanowił jednak jeszcze wysłać zawodnika na konsultację do Włoch - do kliniki zajmującej się podobnymi schorzeniami, w której leczyło się już wielu znanych siatkarzy. - Wysłaliśmy komplet wyników badań do Włoch i czekamy na diagnozę. Grozer jest już leczony i potrzebujemy opinii, czy można tę kurację przerwać. Jeśli się okaże, że nie, to na konsultacje uda się na początku przyszłego tygodnia - informuje Bartosz Górski, wiceprezes Asseco Resovii, i dodaje: - W tym momencie jego zdrowie jest najważniejsze. Nie możemy zapominać, że z tym zawodnikiem jesteśmy też związani na kolejny sezon. Najważniejsze, żeby być w 100 procentach pewnym co do stanu jego zdrowia. Mamy też nadzieję, że Grozer będzie mógł szybko wrócić do sportu.

Bez dwóch "armat" resoviacy będą więc musieli sobie radzić w kluczowych pojedynkach, dlatego być może w meczu z AZS-em ćwiczyć będą pewne schematy. - Mamy trudną sytuację, ale właśnie w takim momencie musimy pokazać, że jesteśmy drużyną. Każdy musi dać z siebie wszystko, zostawić serce na boisku. Teraz szkoda byłoby nie zagrać w finale - stwierdza Travica.

Dla obu ekip środowy pojedynek będzie czwartym w tym sezonie pomiędzy sobą. W Częstochowie raz wygrali akademicy 3:1, a raz Asseco Resovia również 3:1. W Rzeszowie częstochowianie zostali rozgromieni 0:3.

Początek meczu w środę o godz. 18. W kasach hali Podpromie są jeszcze dostępne bilety na to spotkanie.



Pary 10. kolejki grupy mocniejszej PlusLigi:

Asseco Resovia - Tytan AZS Częstochowa, AZS Politechnika Warszawska - PGE Skra Bełchatów, Delecta Bydgoszcz - Zaksa Kędzierzyn-Koźle.

Przypuszczalne składy:

Asseco Resovia: Baranowicz, Cernić, Kosok, Józefacki, Mika, Perłowski oraz Ignaczak (libero)

Tytan AZS: Drzyzga, Żuk, Nowakowski, Janeczek, Gradowski, Wiśniewski oraz Dębiec (libero)