Sport.pl

Udany sprawdzian rzeszowskich żużlowców

W pierwszym w tym roku meczu sparingowym PGE Marma Rzeszów pokonała na własnym torze sąsiada zza miedzy Taurona Azoty Tarnów 48:42.
To miał być pracowity weekend rzeszowian, którzy już za tydzień meczem przed własną publicznością z Caelum Stalą Gorzów zainaugurują rozgrywki w Speedway Ekstralidze. I taki był ten weekend, chociaż szyki pokrzyżowała nieco pogoda, która nie pozwoliła na rozegranie pojedynku sparingowego między drużynami PGE Marmy i Taurona Azotów w sobotę w Tarnowie. Opady śniegu oraz bardzo niska temperatura sprawiły, że sędzia Tomasz Proszowski musiał odwołać te zawody, a kierownictwo obu drużyn zadecydowało, że w środę o godz. 15.30 na tarnowskim torze Tauron i PGE Marma spotkają się na treningu punktowanym.

W sobotę wieczorem w klubie Live odbyła się prezentacja rzeszowskiej drużyny, podczas której doszło także do podpisania umowy z nowym sponsorem drużyny PGE Marmy Podkarpackim Bankiem Spółdzielczym. Z kolei w niedzielę aura nie przeszkodziła, by rzeszowianie i tarnowianie pościgali się na torze przy ul. Hetmańskiej. Emocji nie brakowało, bo w tarnowskiej drużynie znakomicie dysponowani byli Słowak Martin Vaculik oraz Krzysztof Kasprzak, a niewiele im ustępował Sebastian Ułamek. Dwaj pierwsi jako jedyni pokonali debiutującego w barwach PGE Marmy Australijczyka Jasona Crumpa, zresztą 21-letni Vaculik nie znalazł w niedzielę pogromcy. Z kolei Kasprzak dwukrotnie musiał uznać wyższość Anglika Lee Richardsona. - Bardzo dobrze jeździli zarówno Krzysiek Kasprzak, jak i Martin Vaculik, ale pamiętajmy, że wszystko to są zawody treningowe - mówił po meczu Crump.

Ten z dorobkiem 13 punktów był najskuteczniejszym zawodnikiem rzeszowskiej drużyny. - Ze swojego występu jestem zadowolony, bo dzięki temu poznaję coraz lepiej rzeszowski tor. Najważniejsze dla mnie jest to, że każdy wyścig pozwolił mi na rozwianie wszelkich wątpliwości co do tego, jak jeździć po rzeszowskim owalu - tłumaczył Australijczyk.

Oprócz niego bardzo dobrze zaprezentował się Richardson, a w kratkę jeździli Maciej Kuciapa i Rafał Okoniewski. Dawid Lampart wygrał bieg juniorów, a cenne trzy "oczka" dorzucił Łukasz Kret. - Myślę, że właśnie Łukasza można pochwalić za ten występ. Co prawda trzy punkty to nie jest okazały wynik, ale Łukasz jechał poprawnie i próbował walczyć z rywalami - chwalił swojego juniora Dariusz Śledź, trener PGE Marmy.

Rzeszowianie wygrali, ale - trzeba przyznać - głównie dlatego, że w końcówce zawodów w drużynie z Tarnowa nie startowali już Vaculik i Kasprzak, a także Duńczyk Bjarne Pedersen. Dzięki temu gospodarze odrobili czteropunktową stratę, a w ostatnim biegu zwycięstwo przypieczętowali Crump oraz Okoniewski, którzy podwójnie pokonali Ułamka i Jakuba Jamroga. - Wynik był sprawą drugorzędną - podkreślał po meczu Śledź. - Dzisiaj najważniejsze rzeczy działy się w parkingu, gdzie zawodnicy próbowali różnych ustawień i różnych motocykli. I to wszystko się udało, z tego jesteśmy zadowoleni. Wiemy też, co należy poprawić i mamy tydzień, by tego dokonać - podsumował mecz Śledź.



PGE MARMA RZESZÓW48
TAURON TARNÓW42
PGE Marma: Lee Richardson 10 (2, 3, 2, 3), Szymon Kiełbasa - gościnnie 0 (0, d, -, 0), Rafał Okoniewski 8 (2, 0, 1*, 3, 2*), Maciej Kuciapa 8 (1*, 1, 2, 1, 3), Jason Crump 13 (2, 3, 2, 3, 3), Łukasz Kret 3 (1, 0, 1, 1), Dawid Lampart 6 (3, 1*, 1, 1).

Tauron: Martin Vaculik 9 (3, 3, 3, -), Bjarne Pedersen 6 (1, 2*, 1, 2), Sebastian Ułamek 10 (3, 2, 3, 1*, 1), Marcin Rempała 2 (0, d, d, -, 2), Krzysztof Kasprzak 10 (3, 2, 3, 2), Jakub Jamróg 5 (2, 1, 2, 0), Tadeusz Kostro 0 (w, 0, -, w), Łukasz Lesiak 0 (0, 0, 0).

NC - 66,14 s Martin Vaculik (II).

Sędziował: Zdzisław Fyda z Krakowa.

Widzów: 3500.