Lider pokonany w Mielcu!

Sensacja w Mielcu! Walczące o udział w play-offach siatkarki Stali Mielec pokonały we własnej hali w pięciu setach drużynę lidera Atom Sopot i zrównały się w tabeli z zajmującą ósme miejsce Organiką Łódź.
- Nie spuściłyśmy głów, jeszcze walczymy o ósemkę. Jak widać, potrafimy grać świetnie i wierzymy, że zagramy w play-offach - cieszyła się po meczu kapitan mielczanek Magdalena Sadowska, która z powodu kontuzji nie wystąpiła w tym meczu. Dzięki wygranej Stal zrównała się punktami z ósmą w tabeli Organiką Łódź i jest coraz bliżej ucieczki ze strefy barażowej tabeli PlusLigi kobiet.

W inauguracyjnym secie tylko początek wskazywał na to, że w Mielcu może dojść do sensacji. Stal zaczęła od prowadzenia 3:0, a po bloku Sylwii Pyci mielczanki przeważały jeszcze 9:8. Później wszystko przebiegało według zakładanego przed pierwszym gwizdkiem scenariusza. Liderki PlusLigi z Sopotu zaczęły seryjnie punktować i po świetnym ataku Fernandez prowadziły 17:13. Gdy Anita Kwiatkowska nadziała się na sopocki blok, zrobiło się 23:16 dla Atomu, i było po secie.

Początek drugiej odsłony spotkania również należał do przyjezdnych. Fernandez wyprowadziła Atom na prowadzenie 6:4, ale wtedy mielczanki zaczęły swój koncert. Atak Kwiatkowskiej odmienił losy tego seta i meczu, Stal objęła prowadzenie 11:9. Skończyła się dominacja Atomu, a rozpoczęła wyczerpująca walka o każdy punkt. Mielczanki jednak nie pozwoliły sobie na stratę drugiego seta z rzędu. W końcówce tej partii zadbały o korzystny dla siebie wynik. W kluczowym momencie as serwisowy zafundowała rywalkom Agata Wilk, po którym zrobiło się 23:21 dla Mielca. Za chwilę świetną kiwkę dołożyła Dorota Ściurka, a Kwiatkowska znalazła dziurę w bloku i w setach był remis 1:1.

Mielczanki poczuły szansę na zdobycie w tym meczu punktów i postanowiły ją wykorzystać. Podkręciły tempo z drugiego seta i w kolejnej partii wypunktowały swoje rywalki. Gdy po asie serwisowym Dominiki Koczorowskiej zespół z Mielca prowadził 13:8, sopocianki wyglądały na mocno zdziwione. Nie wiedziały, jak zatrzymać Stal. Gdy wpakowały piłkę w taśmę, Stal przeważała 20:12. Po chwili efektowny pojedynczy blok Doroty Wilk sprawił, że zrobiło się 23:15, a seta świetnym atakiem zakończyła jej siostra Agata. W tym momencie Stal miała już swój wymarzony jeden punkt, ale także ochotę na więcej.

Nadzieja na komplet oczek prysła jednak bardzo szybko. Wściekłe sopocianki urządziły w czwartym secie popis gry. Po ataku Natalii Nuszel objęły prowadzenie 5:1 i tylko je powiększały. Stal walczyła, ale była bezradna wobec naporu przyjezdnych. Atom błyskawicznie zakończył seta i o wszystkim musiał rozstrzygnąć tie-break. W nim mielczanki pokazały, że też potrafią się zdenerwować i zafundować rywalkom popisy swojej siły. Zaczęły od prowadzenia 5:0 i ani na moment nie zwolniły. Ściurka zapunktowała na 7:2, a efektowny blok dał Stali prowadzenie 10:3. Wystraszone sopocianki zaczęły się mylić i piąta odsłona zakończyła się zwycięstwem Stali do 7. - Gratuluję zwycięstwa Stali, która zagrała fajny mecz. Mielczanki grały ambitnie, walczyły w obronie i asekuracji, gdzieś tam w ostatniej chwili potrafiły podbić piłki po naszym bloku. My zagrałyśmy słabiej i nie potrafiłyśmy uruchomić naszej kombinacyjnej gry - przyznawała po spotkaniu Dorota Świeniewicz, kapitan Atomu.

Zadowolony był trener mielczanek Adam Grabowski, który jeszcze niedawno był bliski rozstania się z zespołem. - Graliśmy mocno w obronie i asekuracji. Brakuje nam wzrostu i musimy szukać swoich dobrych stron. Jeśli obrona, asekuracja i zagrywka dobrze nam wychodzą, możemy wygrać z najlepszymi. Będziemy starali się ten dobry poziom trzymać do końca sezonu - mówił szkoleniowiec Stali.

- Mielec swoją zagrywką wprowadził sporo zamieszania u nas. Nasze przyjęcie było dzisiaj słabe. Nie byliśmy w stanie przenieść dobrej dyspozycji z treningów na mecz. Szczególnie było to widoczne w drugim secie, w którym popełniliśmy własne błędy i w konsekwencji go przegraliśmy. Stal natomiast zagrała świetny mecz - dodawał trener Atomu Alessandro Chiappini.



STAL MIELEC3
ATOM SOPOT2
Sety: 19:25, 25:22, 25:18, 13:25, 15:7.

Stal: Pycia 8, Kwiatkowska 16, Koczorowska 7, D. Wilk 9, Ściurka 15, A. Wilk 17 oraz Durajczyk (libero), Bejga, Gierak, Szpak, Liutikova.

Atom: Świeniewicz 18, Bełcik 5, Dziękiewicz 6, Fernandez 12, Fateeva 9, Neriman 6 oraz Maj (libero), Śliwa, Konieczna, Maculewicz 10, Sieczka 2, Nuszel 6.