Stal przed ciężkim zadaniem. Gra z Atomem w Sopocie

SIATKÓWKA. Zajmujące dziewiąte miejsce w PlusLidze Kobiet siatkarki Stali Mielec czeka w środę ciężki mecz. W Sopocie zmierzą się z jednym z faworytów ligi, Atomem Treflem, w zaległym spotkaniu piątej kolejki.
Sopocianki to beniaminek rozgrywek, ale z wielkim budżetem. Od początku traktowany jest jako faworyt ligi i na razie w tabeli Atom plasuje się na trzeciej pozycji, mając jednako jeden mecz rozegrany mniej od lidera. - Taki to beniaminek, że trudno tam znaleźć nowicjuszy - mówi Adam Grabowski, trener Stali. Faktycznie, w zespole z Sopotu roi się od gwiazd. Na rozegraniu występują tam doświadczona Magdalena Śliwa i Izabela Bełcik, a oprócz nich w kadrze są znakomite siatkarki z zagranicy, jak Włoszka Simona Rinieri, Hiszpanka Amaranta Navarro Fernandez czy Turczynki Meryem Boz i Neriman Ozsoy. Zespół prowadzi Włoch Alessandro Chiappini. Mielczanki mają więc niezwykle trudne zadanie. - Na pewno faworytami nie jesteśmy, ale nas bardziej interesuje powrót do naszej dobrej gry sprzed miesiąca, bo teraz nie wygląda to dobrze - zapowiada trener Grabowski.

Jego podopieczne po dobrym starcie rozgrywek w trzech ostatnich meczach zanotowały porażki i wylądowały na dziewiątym miejscu w tabeli z siedmioma punktami. O poprawę tego dorobku w Sopocie będzie trudno. - Gwardia Wrocław pokazała, że da się walczyć z Treflem [przegrana tylko 2:3 - przyp. red.] - stwierdza szkoleniowiec Stali i dodaje: - Ważna jest tu głowa. Jeśli uda się wszystko w niej poukładać, to da się walczyć z takimi rywalami.

Początek meczu o godz. 18. Po spotkaniu mielczanki pozostaną na Wybrzeżu, gdzie w sobotę zmierzą się w kolejnym ligowym meczu z TPS-em Rumia. - Udało się zorganizować to tak, że Wybrzeże załatwiamy za jednym wyjazdem - cieszy się Grabowski.