Pierwsze chwile prawdy mielczanek

SIATKÓWKA. Występujące w PlusLidze Kobiet siatkarki Stali Mielec zagrają w sobotę na wyjeździe z silną Organiką Łódź. Czy znów będą w stanie sprawić niespodziankę?
Tydzień temu mielczanki były autorkami pierwszej sensacji w nowym sezonie PlusLigi Kobiet. Stal Mielec w drugiej kolejce rozbiła 3:0 kandydata do gry o medale Tauron Dąbrowa Górnicza we własnej hali. Teraz mielczanki zmierzą się w Łodzi z kolejnym kandydatem do medali - Organiką Łódź. Kibice w Mielcu po cichu liczą na kolejną niespodziankę, taką chociaż jak w ubiegłym sezonie, kiedy Stal w Łodzi wygrała 3:2.

- Mecz z Dąbrową to już przeszłość. Trzeba skupić się na następnych spotkaniach, w każdym następnym pojedynku chcemy walczyć o zwycięstwo - mówi skrzydłowa Stali Mielec Agata Wilk. - Chcemy gromadzić jak najwięcej punktów. W Łodzi spotkamy się z byłymi koleżankami, to też mobilizuje, nie chcemy pozwolić im dać się rozegrać. Z pewnością będzie tam ciekawie - dodaje siatkarka Stali.

Mielczanki chcą przede wszystkim uniknąć skutecznego bloku Organiki. Potrzebne będzie dobre rozegranie, czyli przyjmujące muszą dostarczać do wystawiającej dokładne piłki. Tymczasem mocną stroną Organiki jest też zagrywka. - Musimy popracować w przyjęciu, tak by ułatwić rozgrywanie i atak, wtedy będzie szansa, by uniknąć łódzkiego bloku - relacjonuje libero Stali Agata Durajczyk, która w meczu z Tauronem Dąbrowa Górnicza zaliczyła bardzo dobry występ. W tym spotkaniu zresztą błyszczał cały zespół znad Wisłoki. - Solidnie się przygotowywałyśmy przed Dąbrową, tak jest i teraz - dodaje libero Stali.

Adam Grabowski, szkoleniowiec mielczanek, po meczu z Tauronem zwracał uwagę na własne błędy Stali. - Mimo wygranej oczywiście je popełnialiśmy. Zbyt dużo było zepsutych zagrywek - mówił. - W Łodzi musimy popełniać także mniej swoich błędów, pracowałyśmy nad tym w tym tygodniu - potwierdza słowa trenera Agata Durajczyk.

Mecz Stali z Organiką to spotkanie z podtekstami. Do Łodzi niespodziewanie rok temu przeniósł się z Mielca trener Wiesław Popik, za nim poszła też atakująca Katarzyna Zaroślińska. W lecie, również niespodziewanie, do Organiki przeniosła się środkowa Sylwia Wojcieska.

Kilka dni temu łodzianki odniosły swoje pierwsze, historyczne zwycięstwo w rozgrywkach europejskiej Ligi Mistrzyń. Wydatnie w tym pomogła Wojcieska, która wyrasta na jedną z czołowych zawodniczek tego klubu. Tymczasem od kilkunastu tygodni toczy się spór pomiędzy Stalą, Organiką i Wojcieską. Utalentowana środkowa podpisała w Mielcu kontrakt. Później uznała, że nie jest on ważny, i przeniosła się do Łodzi. - Kontrakt Stali Mielec z Sylwią Wojcieską jest ważny - zapewnia jednak prezes Stali Mielec Marek Woszczyński. Spór będą wyjaśniać prawnicy.

Mecz w Łodzi zostanie rozegrany w sobotę o godz. 17. To spotkanie pokaże, w jakiej dyspozycji jest Stal, czy mielczanki potrafią walczyć z najlepszymi, czy wysoka wygrana z Tauronem to tylko szczęśliwy zbieg okoliczności. - To ich chwila prawdy - mówią kibice.

Pozostałe pary 3. kolejki PlusLigi Kobiet:

Muszynianka Fakro Muszyna - Wybrzeże Sandeco Rumia, Tauron Dąbrowa Górnicza - BKS Aluprof Bielsko-Biała, CGB Centrostal Bydgoszcz - Impel Gwardia Wrocław, Atom Trefl Sopot - AZS Białystok.