Sport.pl

Berlin zdobyty, Resovia gra dalej

Siatkówka. Asseco Resovia po raz drugi pokonała niemieckie SCC Berlin w drugiej rundzie europejskiego Pucharu CEV. Tym razem ograła rywali w ich hali 3:1 i awansowała do dalszej fazy rozgrywek
Resoviacy po zwycięstwie w pierwszym meczu w Rzeszowie 3:2 jechali do Berlina nastawieni na ciężki bój. I faktycznie lekko nie było. Gospodarze od początku próbowali narzucić swój styl gry i - niestety dla przyjezdnych - wychodziło im to całkiem dobrze. - Berlin od samego początku ostro ryzykował zagrywką i było wiadomo, że nie wytrzymają takiej gry przez cały mecz - mówił po spotkaniu Ljubo Travica, szkoleniowiec Asseco Resovii. Ale właśnie ta zagrywka narobiła sporo szkody rzeszowianom w początkowej fazie meczu.

A zaczęło się w ogóle pechowo dla resoviaków. Od początku meczu nie zagrał rozgrywający Michał Baranowicz, który ma wybite dwa palce, a za niego wyszedł Serb Ivan Ilić. Baranowicz jednak na boisku musiał się pojawić, bo gra Asseco Resovii z Iliciem nie wyglądała najlepiej. W podstawowym składzie miał wyjść też Amerykanin Ryan Millar, ale tuż przed początkiem meczu zasygnalizował ból w udzie i zastąpić go musiał Wojciech Grzyb. Natomiast z powodu bólu w lewym kolanie nie mógł na dłużej pojawić się na boisku Łukasz Perłowski.

Ale skład Asseco Resovii jest na tyle szeroki i wyrównany, że nawet bez tych graczy resoviacy powinni pokonać berlińczyków. Od początku jednak to miejscowi nadawali ton wydarzeniom na boisku, a przyjezdni cały czas próbowali gonić wynik. Nie udało się i pierwszego seta wygrało SCC. W drugim też zaczęło się źle. Było już 8:3 i 15:10 dla berlińczyków. W międzyczasie na boisku pojawił się już Baranowicz i resoviacy zaczęli mozolnie odrabiać straty. Udało się dopiero przy stanie po 21 dzięki znakomitym zagrywkom Niemca Georga Grozera, który w całym spotkaniu zanotował aż sześć asów. Za chwilę podopieczni Ljubo Travicy dołożyli jeszcze dwa bloki i wyrównali stan meczu. - W końcówce II seta powoli wracaliśmy do swojej gry, a później już konsekwentnie wypunktowaliśmy przeciwnika. Jestem zadowolony z tego, że zespół zagrał spokojnie, przeczekał, aż rywale się wystrzelają - cieszył się Travica, którego podopieczni w kolejnych dwóch partiach od początku do końca kontrolowali wydarzenia na boisku, choć chwilami miejscowi, w składzie których trener Mark Lebedew mocno mieszał zmianami, zbliżali się do nich. Ostatecznie jednak górą byli zawodnicy z Rzeszowa.

W następnej rundzie Asseco Resovia zmierzy się z kolejnym rywalem z Niemiec. Tym razem będzie nim evivo Düren, które w drugim meczu ograło rumuńskie Dynamo Bukareszt 3:0, a w złotym secie pokonało rywali 15:12 (pierwszym mecz 3:2 wygrało Dynamo). Pierwszy mecz odbędzie się w Rzeszowie, najprawdopodobniej 5 stycznia. Rewanż zaplanowano tydzień później w Niemczech. Stawką dwumeczu będzie awans do Challenge Round, czyli ćwierćfinału Pucharu CEV.

SCC BERLIN1
ASSECO RESOVIA3
Sety: 25:23, 22:25, 23:25, 20:25

SCC Berlin: Skach 1, Touzinsky 4, Fischer 1, Spirovski 19, Hidalgo Oliva 19, Galandi 8 oraz Krystof (libero), Krause 3, Smedins 6, Korzenevics, Schwarz 2

Asseco Resovia: Ilić, Cernic 14, Kosok 9, Grozer 22, Akhrem 15, Millar oraz Ignaczak (libero), Grzyb 12, Perłowski, Buszek, Baranowicz 1.

W pierwszym meczu 3:2 dla Asseco Resovii. Awans Asseco Resovia.