Fatalny początek Marmy. Tylko bonus w Grudziądzu

Żużel. We wczorajszym meczu 13. kolejki I ligi żużlowcy Marmy Hadykówki Rzeszów przegrali w Grudziądzu z tamtejszym GTŻ-etem 42:48. Rzeszowianie zdobyli jednak punkt bonusowy za lepszy bilans w dwumeczu
- Zdobyliśmy bonus, ale nie po to tu przyjechaliśmy. Chcieliśmy wygrać. Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, jak ważny dla nas jest ten mecz - mówił po meczu Dariusz Śledź, trener rzeszowskiego zespołu.

O porażce Marmy Hadykówki zdecydowała fatalna postawa rzeszowian na początku zawodów. Po pierwszym wygranym 4:2 biegu podopieczni Śledzia trzy kolejne odsłony przegrali podwójnie i po czterech wyścigach przegrywali już różnicą 10 punktów. - Potrzebowaliśmy trochę czasu, by dopasować się do nawierzchni grudziądzkiego toru - tłumaczył później słabszy początek Lee Richardson.

Anglik był zdecydowanie najlepszym zawodnikiem rzeszowskiej drużyny. Po słabym początku później odniósł pięć zwycięstw i w sumie zdobył 16 punktów. - Wreszcie jestem zadowolony ze swojej postawy, bo ostatnio moje motocykle nie spisywały się najlepiej. Mój wynik jest tym bardziej cenny, że w ostatnim tygodniu byłem chory, przez co nie startowałem w ligach szwedzkiej i angielskiej - tłumaczył Richardson.

Anglikowi kroku dzielnie dotrzymywali Szwed Mikael Max oraz Anglik Chris Harris. Niestety, słabiej spisywali się pozostali zawodnicy rzeszowskiego zespołu, dzięki czemu grudziądzanie długo utrzymywali wywalczoną na początku spotkania przewagę.

Światełko w tunelu pojawiło się po podwójnej wygranej rzeszowian w 13. odsłonie. Dwójka rzeszowskich Anglików zaprezentowała wzorową jazdę parą i nie dała szans rywalom, dzięki czemu przed wyścigami nominowanymi Marma Hadykówka przegrywała już tylko sześcioma "oczkami".

W tej sytuacji plan na dwa ostatnie biegi był prosty. Dwa podwójne zwycięstwa dawały gościom minimalną wygraną w meczu. Dodatkowo rzeszowianie mogli jeszcze dwukrotnie skorzystać ze skutecznego w niedzielnym meczu Maksa, który wcześniej nie pojechał jako rezerwa taktyczna.

Jednak kierownictwo rzeszowskiego klubu zadecydowało inaczej i do pierwszego z biegów nominowanych desygnowało słabo spisującego się Rafała Okoniewskiego. Ten przyjechał czwarty, co oznaczało, że cenne zwycięstwo odniosą walczący o pierwszą czwórkę gospodarze.

Podwójna wygrana Richardsona i Harrisa w ostatnim biegu tylko zmniejszyła rozmiary porażki rzeszowskiej drużyny. - Wiem, że moich punktów dzisiaj zabrakło, ale nie wiem, co się stało. O ile nieźle wychodziłem spod taśmy, to już w pierwszym łuku rywale mnie mijali. Mam problemy. Nie wiem, czy to coś z silnikami, które wróciły z remontu, czy nie mogłem się dopasować do tego toru, bo praktycznie każdy wyścig jechałem na innych ustawieniach - tłumaczył Okoniewski.

Oprócz niego słabo spisał się też Maciej Kuciapa, a niewiele lepiej Dawid Lampart.

W ekipie gospodarzy najlepiej zaprezentowali się Tomasz Chrzanowski, Artur Mroczka oraz Australijczyk Davey Watt. Cenne punkty dorzucili Krzysztof Buczkowski oraz Niemiec Kevin Woelbert.

tomasz.welc@rzeszow.agora.pl



GTŻ GRUDZIĄDZ 48

MARMA HADYKÓWKA 42

GTŻ: Davey Watt 8 (0, 2, 2, 1, 3), Oliver Allen 2 (2, 0, -, 0), Tomasz Chrzanowski 12 (3, 3, 2, 3, 1), Kamil Brzozowski 3 (2*, 0, 1, -, -), Krzysztof Buczkowski 6 (2*, 1, 0, 3, 0), Artur Mroczka 11 (2*, 3, 3, 3, w), Kevin Woelbert 6 (3, 1*, 0, 2*).

Marma Hadykówka: Chris Harris 10 (1, 2, 1*, 2, 2*, 2*), Mikael Max 9 (3, 1*, 2, 2, 1), Rafał Okoniewski 4 (1, 2, 0, 1*, 0), Maciej Kuciapa 0 (0, 0, -, -), Lee Richardson 16 (1, 3, 3, 3, 3, 3), Dawid Lampart 2 (1, 0, 1, t, -), Ludvig Lindgren 1 (0, 1).

NC: 67,87 s Artur Mroczka (VI).

Sędziował: Marek Wojaczek z Godziszki.

Widzów: 3 tys.



Bieg po biegu:

I - Max (69,37), Allen, Harris, Watt 2:4 (2:4); II - Woelbert (68,59), Mroczka, Lampart, Lindgren 5:1 (7:5); III - Chrzanowski (69,65), Brzozowski, Okoniewski, Kuciapa 5:1 (12:6); IV - Mroczka (68,57), Buczkowski, Richardson, Lampart 5:1 (17:7); V - Chrzanowski (69,00), Harris, Max, Brzozowski 3:3 (20:10); VI - Mroczka (67,87), Okoniewski, Buczkowski, Kuciapa 4:2 (24:12); VII - Richardson (69,06), Watt, Lampart, Allen 2:4 (26:16); VIII - Mroczka (69,19), Max, Harris, Buczkowski 3:3 (29:19); IX - Richardson (69,19), Watt, Woelbert, Okoniewski 3:3 (32:22); X - Richardson (68,87), Chrzanowski, Brzozowski, Lampart - t 3:3 (35:25); XI - Buczkowski (69,72), Max, Okoniewski, Allen 3:3 (38:28); XII - Chrzanowski (68,56), Harris, Lindgren, Mroczka - w/u 3:3 (41:31); XIII - Richardson (69,47), Harris, Watt, Woelbert 1:5 (42:36); XIV - Watt (69,00), Woelbert, Max, Okoniewski 5:1 (47:37); XV - Richardson (68,72), Harris, Chrzanowski, Buczkowski 1:5 (48:42).