Mecz sezonu rzeszowskich żużlowców

W niedzielę rzeszowscy żużlowcy, w meczu 13. kolejki I ligi, zmierzą się na wyjeździe z GTŻ-etem Grudziądz. Jeśli wygrają, praktycznie zapewnią sobie pierwsze miejsce przed rundą finałową, do rywalizacji w której przystąpią w bardzo dobrej pozycji.
Rzeszowianie w dziesięciu dotychczasowych meczach zdobyli 19 punktów i zajmują trzecie miejsce w tabeli, ale tylko dlatego, że drużyny z łotewskiego Daugavpils oraz Gniezna, które mają w dorobku po 20 "oczek", rozegrały odpowiednio o dwa i o jedno spotkanie więcej niż podopieczni Dariusza Śledzia.

W niedzielę rzeszowscy żużlowcy w najmocniejszym składzie jadą do Grudziądza na mecz z tamtejszym GTŻ-etem, którego przed własną publicznością rozgromili różnicą 33 punktów. W tej sytuacji wydaje się, że punkt bonusowy za lepszy bilans w dwumeczu powinien trafić do rzeszowian, którzy jednak w niedzielę walczyć będą o pełną pulę. - Według mnie jest to dla nas najważniejszy mecz sezonu - mówi Jacek Ziółkowski, kierownik rzeszowskiej drużyny. - Od wyniku tego spotkania oraz pojedynku RKM-u Rybnik z Lotosem Gdańsk zależy to, kto będzie w pierwszej czwórce w rundzie finałowej. A jeśli my wygramy w Grudziądzu, a RKM pokona zespół z Gdańska, to nie tylko zajmiemy pierwsze miejsce po rundzie zasadniczej, ale też układ w czwórce walczącej o awans będzie dla nas bardzo korzystny. W przeciwnym razie droga do ekstraligi będzie trudniejsza, chociaż wierzę w to, że również zakończy się sukcesem - tłumaczy Ziółkowski.

Żużlowcy z Rzeszowa ostatnie dwa mecze rozegrali na wyjazdach i zarówno z Rybnika, jak i z Poznania przywieźli komplet punktów. - W Grudziądzu będzie jednak trudniej niż w Poznaniu, bo to zdecydowanie mocniejsza drużyna. Ale wierzę w to, że wygramy. Cieszy dobra dyspozycja Maćka Kuciapy, który w czwartek awansował do finału indywidualnych mistrzostw Polski. Myślę, że nikt w Rzeszowie nie ma nic przeciwko, żeby ten wynik powtórzył w niedzielę w Grudziądzu - twierdzi kierownik rzeszowskiej drużyny.

Na zwycięstwo w Grudziądzu liczy Kuciapa. - Nie będzie łatwo, bo rywale na swoim torze są mocni i na pewno przygotują bardzo twardy tor. Ale my też mamy silny skład. Dodatkowo ostatnio, jeśli któremuś z nas nie idzie, to jego punkty nadrabia kolega i nie widać słabych punktów. To nasza siła - mówi Kuciapa.

Gospodarze obecnie są na czwartej pozycji, ale - żeby utrzymać miejsce w czołowej czwórce - nie mogą sobie pozwolić na porażkę w pojedynku z Marmą Hadykówką. - Nie myślimy o bonusie, chcemy po prostu wygrać - mówi Krzysztof Buczkowski, zawodnik GTŻ-etu. - Drużyna z Rzeszowa jest na fali, zawodnicy Marmy są w wysokiej formie, ale my jesteśmy u siebie i tor będzie naszym sprzymierzeńcem. Poza tym nasi zawodnicy też potrafią jechać - dodaje Buczkowski. On, Tomasz Chrzanowski, Artur Mroczka oraz Australijczyk Davey Watt powinni być najmocniejszymi punktami gospodarzy. Skład uzupełnią Niemiec Kevin Woelbert, Kamil Brzozowski oraz najprawdopodobniej Anglik Oliver Allen, który jednak ostatnio zmagał się z kontuzją.



Awizowane składy:

GTŻ Grudziądz - 9. Davey Watt, 10. Oliver Allen, 11. Tomasz Chrzanowski, 12. Kamil Brzozowski, 13. Krzysztof Buczkowski, 14. Artur Mroczka.

Marma Hadykówka Rzeszów - 1. Chris Harris, 2. Mikael Max, 3. Rafał Okoniewski, 4. Maciej Kuciapa, 5. Lee Richardson, 6. Dawid Lampart

Godz. rozpoczęcia: 18



Pozostałe pary 13. kolejki:

RKM ROW Rybnik - Lotos Wybrzeże Gdańsk, Start Gniezno - Lokomotiv Daugavpils, Speedway Miszkolc - PSŻ Lechma Poznań