Sport.pl

Trener Stali Mielec po zwycięstwie z Podbeskidziem: Wybiegaliśmy ten wynik

Stal Mielec wygrała drugi mecz z rzędu w I lidze. Beniaminek w sobotę sprawił niespodziankę pokonując na wyjeździe Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:0.
Bramkę, która zapewniła Stali Mielec zwycięstwo z Podbeskidziem Bielsko-Biała zdobył w 77. minucie Kamil Radulj. Pomocnik gości wykorzystał rzut karny. Dla Stali było to drugie zwycięstwo w tym sezonie na zapleczu ekstraklasy. Przed tygodniem mielczanie odbili się od dna ligowej tabeli, pokonując Znicz Pruszków 3:1. - Mieliśmy pomysł na ten mecz, szczęście też nam sprzyjało - przyznał po zwycięstwie z Podbeskidziem Zbigniew Smółka, trener Stali Mielec, który w minionym tygodniu przejął stery po Macieju Serafińskim. - Trzeba przyznać, że wybiegaliśmy ten wynik. Zagraliśmy przeciwko dobrym piłkarzom Podbeskidzia. Udało nam się sercem wywalczyć te trzy punkty - dodał szkoleniowiec Stali, który podziękował swojej drużynie za zaangażowanie i zwycięstwo w sobotnim spotkaniu.

Dobrej miny nie miał za to Dariusz Dźwigała. - Byliśmy bardzo nieskuteczni, dlatego przegraliśmy to spotkanie. Im dłużej ten mecz trwał, tym odległości między naszymi formacjami były większe i stąd pojawiły się groźne ataki zespołu z Mielca. W pierwszej połowie bardzo szybko odbieraliśmy piłkę rywalom. Na pewno zabrakło nam też dokładności w dośrodkowaniach. Były albo zbyt lekkie, albo przeciągnięte. Mam dobry kontakt z zawodnikami i wiem, że na pewno dali z siebie wszystko i bardzo mocno chcieli wygrać, dla kibiców, dla siebie i dla mnie również. Niestety się nie udało. Poza jakością zabrakło nam w tym meczu także szczęścia, jak wtedy kiedy Jozef Piacek nie trafił do praktycznie pustej bramki - ocenił mecz szkoleniowiec gospodarzy.

Więcej o: