Mielec chce sprzedać nazwę stadionu. "Równajmy do tych najlepszych"

Stadion w Mielcu, na którym spotkania rozgrywają drugoligowi piłkarze Stali, może niebawem zmienić nazwę. Pomysł podsunął Jakub Cena, wiceprzewodniczący rady miasta, który uważa, że obiekt mógłby zarabiać na siebie i na drużynę, gdyby znaleziono sponsora tytularnego.

Chcesz wiedzieć wszystko o piłce nożnej na Podkarpaciu? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Mielec może pochwalić się najładniejszym stadionem na Podkarpaciu. Obiekt powstał niecałe trzy lata temu. Koszt budowy wyniósł 41 mln złotych. To kwota, za którą w Rzeszowie wybudowano zaledwie jedną trybunę, która nijak ma się do całości infrastruktury stadionu miejskiego. Obiekt w Mielcu niedawno doceniła Termalica Bruk-Bet Nieciecza. Beniaminek T-Mobile Ekstraklasy rozegrał kilka spotkań na tym stadionie, m.in. z mistrzem Polski Lechem Poznań. O Mielcu i drużynie, która w latach 70. dwukrotnie sięgnęła po mistrzostwo kraju, przypomniała sobie piłkarska Polska.

Niebawem o klubie z Podkarpacia znów może być głośno. Drugoligowy zespół w tym sezonie jest głównym kandydatem do awansu na zaplecze ekstraklasy. Na dziewięć kolejek przed końcem rozgrywek Stal z ośmiopunktową przewagą prowadzi w ligowej tabeli. Klub, który przed 20 laty ogłosił upadłość, wraca do gry.

Kopa dała mu m.in. budowa stadionu. Na mecze Stali chodzi około 3 tys. kibiców. Awans do I ligi z pewnością podniósłby frekwencję. A co za tym idzie - pomógłby przyciągnąć kolejnych sponsorów. W tym sponsora tytularnego, jeśli chodzi o nazwę obiektu przy ul. Solskiego 1. Na taki pomysł wpadł wiceprzewodniczący Rady Miasta w Mielcu Jakub Cena. - Sprzedaż praw do nazw stadionów czy hal sportowych to coś normalnego na Zachodzie. Czemu więc nie zrobić tego na Podkarpaciu? - pyta i dodaje: - Równajmy do tych najlepszych. Mielec żyje piłką nożną. Potencjał promocyjny jest spory. Stadion spełnia określone wymogi. Niektóre kluby z ekstraklasy mogą pozazdrościć nam frekwencji. Dziwię się, że wcześniej nikt się tym nie zajął.

W Polsce sponsora tytularnego mają obiekty w Poznaniu czy Gdańsku. Również Stadion Narodowy nosi nazwę PGE Narodowy. W 2011 roku Legia Warszawa sprzedała nazwę stadionu firmie Pepsi, która wspierała klub przez trzy lata. Zyski są duże, np. firma PGE dziennie na nasz narodowy obiekt w Warszawie przelewa 22 tys. zł.

Stadion w Mielcu jest oczywiście kilka razy mniejszy i z pewnością stawki byłyby o wiele niższe. Pomysł jednak wydaje się trafiony i może tylko pomóc klubowi. - Wyjściową ceną może być 300 zł dziennie. Roczna kwota wynosiłaby więc ponad 100 tys. Nie jest to wygórowana stawka, a na pewno takie pieniądze byłyby dobrym zastrzykiem finansowym. Stal ma w planach awans do I ligi. Trzeba więc wykorzystać sytuację - podkreśla wiceprzewodniczący rady miasta.