Sport.pl

Karpaty Krosno w ORLEN Lidze? "Trzeba stawiać sobie cele"

Karpaty Krosno zgłosiły akces do ORLEN Ligi. Takie prawo przysługuje pierwszym czterem zespołom I ligi. - Temat jest jeszcze daleki. To, czy zagramy w ekstraklasie, to sprawa otwarta - mówi prezes krośnieńskiego klubu Andrzej Hojnor.

Chcesz wiedzieć wszystko o sporcie na Podkarpaciu? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



ORLEN Liga od dwóch sezonów jest ligą zamkniętą. To znaczy, że żaden zespół nie może z niej spaść sportowo. Słabsze drużyny mają więc komfort. Mogą spokojnie ogrywać się w najwyższej klasie rozgrywkowej, pod warunkiem że mają na to pieniądze. W rzeczywistości nie jest jednak tak różowo, jak to wygląda. Przejście na zawodowstwo, wzorowanie się na ligach amerykańskich, choćby hokejowej NHL czy koszykarskiej NBA, na razie idzie mozolnie. Niektórym, jak Legionovii Legionowo, na półmetku rundy zasadniczej zabrakło pieniędzy. Problemy finansowe są też w Pile. Niewykluczone, że po sezonie ze sponsoringu wrocławskiej drużyny wycofa się firma Impel. I gdzie tu zawodowstwo? A w planach jest jeszcze powiększenie kobiecej ekstraklasy. Pomysł słaby, bo w Polsce gołym okiem widać, że po prostu brakuje materiału ludzkiego. Selekcjoner reprezentacji Polski Jacek Nawrocki gościł niedawno w Rzeszowie. Oglądał mecz pomiędzy miejscowym Developresem SkyRes a wspomnianą Legionovią. Zmusiła go do tego sytuacja. Selekcjoner musi już szukać do reprezentacji zawodniczek w zespołach z dołu orlenligowej tabeli. To pokazuje, że problem jest, i to spory.

Wróćmy jednak do poszerzenia ligi. W Polskim Związku Piłki Siatkowej idą wybory, więc potencjalni kandydaci, podobnie jak politycy, obiecują wiele. Łącznie ze zwiększeniem liczby uczestników ekstraklasy. Dlatego też cztery pierwsze zespoły I ligi, zgodnie z przepisami, wyraziły chęć gry w ORLEN Lidze. W tej czwórce jest zespół z Podkarpacia, Karpaty Krosno. Zespół ten już dwa lata temu przymierzał się do ekstraklasy, ale w turnieju barażowym musiał uznać wyższość Developresu SkyRes Rzeszów i Pałacu Bydgoszcz. - To, czy zagramy w ekstraklasie, to sprawa otwarta. Temat jest jeszcze daleki - mówi prezes Karpat Andrzej Hojnor.

Warunkiem, by móc ubiegać się o prawo gry z najlepszymi, jest zajęcie miejsca w pierwszej czwórce. Następnie jest wiele innych warunków, które musi spełnić klub. Chodzi przede wszystkim o budżet i halę, trzeba też powołać spółkę akcyjną. - Nie mamy żadnych długów. Prowadzimy bardzo restrykcyjną politykę fiskalną. Posiadamy grupy młodzieżowe, nasz obiekt spełnia kryteria ORLEN Ligi - przekonuje prezes Hojnor, który do całej sprawy podchodzi bardzo spokojnie. - Nie będziemy robić czegoś, na co nas nie stać. Nie chcę pompować balonu i obiecywać, że ORLEN Liga będzie w Krośnie - dodaje.

By spokojnie zagrać w ekstraklasie, potrzebny jest budżet w wysokości ok. 2-2,5 mln zł. To nie gwarantuje sukcesu sportowego, ale też nie powoduje, że w połowie rozgrywek zabraknie pieniędzy. Czy w Krośnie uda się zagwarantować taki budżet? Może być trudno, choć prezes Hojnor jest dobrej myśli. - Są sponsorzy, którzy wyrazili chęci wsparcia, jeśli ORLEN Liga pojawiłaby się w Krośnie. Szanujemy też naszą współpracę z miastem, ale nie chcemy magistratu w roli głównego sponsora - podkreśla prezes i dodaje, że warto inwestować w siatkówkę. - To bardzo dobry produkt marketingowy. Przyglądamy się, jak funkcjonują inne kluby, choćby Developres czy zespół z Muszyny, który pochodzi z bardzo małej miejscowości, a niedawno zdobywał medale mistrzostw Polski. Trzeba stawiać sobie cele. Może jest w tym trochę szaleństwa, ale też jest pasja - zaznacza prezes klubu z Krosna.

Karpaty na cztery kolejki przed końcem rundy zasadniczej zajmują czwarte miejsce na zapleczu ekstraklasy. Mają trzy punkty więcej od zespołu ze Świecia, który ma jedno spotkanie rozegrane mniej. - Plany planami. Najpierw musi być wynik, a sport jest nieprzewidywalny. Jestem człowiekiem pokornym. Jeśli się uda zagrać w ORLEN Lidze w przyszłym sezonie, będzie pięknie. Nie chcemy jednak przeceniać swoich możliwości - kończy prezes Hojnor.





Więcej o: