Sport.pl

Stal Stalowa Wola - Zawisza Bydgoszcz 1:2. Obrońca Stalówki: Zawisza pokazał klasę

W meczu 1/8 finału Pucharu Polski drugoligowa Stal Stalowa Wola przegrała na własnym boisku z Zawiszą Bydgoszcz 1:2. - Na boisku widać było różnicę tej jednej ligi - powiedział po spotkaniu obrońca Stalówki, Michał Bogacz.

Chcesz wiedzieć wszystko o piłce nożnej na Podkarpaciu? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Zespół Stali Stalowa Wola przygodę z Pucharem Polski znów zakończył na 1/8 finału. Na ćwierćfinał tych rozgrywek hutnicy czekają już 23 lata. W sezonie 1991/92 Stalówka w dwumeczu o półfinał Pucharu Polski odpadła ze Stilonem Gorzów Wielkopolski (0:0, 0:1).

Na drodze do ćwierćfinału stanął stalowowolskiej drużynie pierwszoligowy Zawisza Bydgoszcz. Goście w środowym pojedynku byli zespołem lepszym i wygrali 2:1. Gole dla Zawiszy zdobyli Mica oraz Kamil Drygas. Honor Stalówce uratował wprowadzony po przerwie Dawid Jabłoński. - Zawisza pokazał klasę. Na boisku widać było różnicę tej jednej ligi. Zespół z Bydgoszczy był zdecydowanie lepszy - mówił po meczu Michał Bogacz, obrońca Stali, który przyznał, że od początku rywale nękali defensywę Stalówki prostopadłymi podaniami. - Było ich naprawdę sporo. Przy pierwszej bramce źle się zachowaliśmy. Od początku nastawieni byliśmy na kontrę. Czekaliśmy i niestety co raz głębiej się cofaliśmy. Skutkiem tego była pierwsza bramka. Idealne zagranie nad linią obrony i Tomek Wietecha był bez szans - dodał Bogacz.

Błąd w defensywie obrońcy Stali popełnili też chwilę po przerwie, kiedy drugą bramkę dla Zawiszy zdobył Drygas. Po tym golu gospodarze już nie zdołali odrobić strat. - Szkoda tej przygody z Pucharem Polski. To była dla nas taka "wisienka na torcie". Szkoda, że odpadliśmy z pierwszoligowym zespołem. Śmiałem się przed meczem, że z ekstraklasą byłoby łatwiej - zakończył obrońca Stalówki, który nawiązał tym samym do kilku poprzednich spotkań Stali w Pucharze Polski, kiedy to hutnicy eliminowali m.in. ekstraklasowego Piasta Gliwice, Lechię Gdańsk, Cracovię czy kilka lat temu Lecha Poznań.



Więcej o: