Igrzyska Europejskie. Kolejny horror Li Qian. Niestety przegrany

Drugi mecz w czwartek i drugi horror reprezentantki Polski Li Qian. Tenisistka stołowa SPAR-Zamku Tarnobrzeg ostatecznie nie awansowała do półfinału Igrzysk Europejskich w Baku, bo przegrała 3:4 ćwierćfinał z Turczynką Hu Melek.

Chcesz wiedzieć wszystko o sporcie na Podkarpaciu? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



To był czwartek wielkich spotkań małej Polki. Li Qian najpierw odprawiła z kwitkiem faworytkę do złota, Rumunkę Elizabetę Samarę. Wygrała z nią 4:3, obroniła wcześniej kilka piłek meczowych i wyciągnęła wynik z 1:3. Sztuka ta niestety nie udała się w kolejnym ćwierćfinałowym spotkaniu z Turczynką chińskiego pochodzenia Hu Melek, z którą Li Qian zawsze grało się trudno.

Podobnie było teraz, bo rywalka prowadziła już 3:0. Tarnobrzeżanka, podobnie jak we wcześniejszym meczu, nie poddała się do końca i doprowadziła do remisu. Goniła także w decydującej, siódmej partii, gdy Hu Melek prowadziła już 10:6. Li Qian zdobyła kolejne trzy punkty, ale ostatnie słowo należało do rywalki. - Jestem bardzo dumny z "Małej", z tego, jak walczyła. Przez cały turniej zrobiła kapitalną robotę, która powinna procentować w przyszłym sezonie - mówi trener klubowy Li Qian Zbigniew Nęcek, cytowany przez oficjalną stronę internetową SPAR-Zamku.

- Przecież to igrzyska, nie mogłam tak po prostu się poddać. Byłam już bardzo zmęczona po Samarze, nie mogłam biegać, ale ciągle mówiłam do siebie, że to się tak nie może skończyć. Jeszcze nie jestem przyzwyczajona, aby w jednym dniu zagrać dwie tak skrajnie trudne gry, łącznie 14 setów. Chciałam medal, ale nie wyszło, jednak jestem zadowolona z tego, co pokazałam - skomentowała z kolei swój występ Li Qian.

Li Qian - Hu Melek 3:4 (-9, -3, -7, 9, 4, 3, -9)