Sport.pl

Czas podsumowań w Stali Mielec. "Odejście sponsora podcięło skrzydła"

Trener drugoligowej Stali Mielec, Janusz Białek podsumował zakończony niedawno sezon. - Jest radość z utrzymania i pewien niedosyt, bo przez dużą część sezonu byliśmy bardzo blisko awansu - powiedział szkoleniowiec, którego drużyna ostatecznie zajęła ósme miejsce.

Chcesz wiedzieć wszystko o piłce nożnej na Podkarpaciu? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Stalowcy z Mielca praktycznie do końca liczyli się w walce o awans do I ligi. Kluczowa okazała się 31. kolejka i mecz ze Stalą Stalowa Wola, który podopieczni trenera Janusza Białka przegrali przed własną publicznością 0:2. Mimo braku awansu - Stali zabrakło pięciu punktów - mielczanie mogą być zadowoleni z minionego sezonu. Podstawowym celem było utrzymanie drużyny w II lidze i zadanie to zrealizowano praktycznie w rundzie jesiennej. Szkoleniowiec trafił z transferami. Z dobrej strony pokazał się m.in. Bartosz Nowak, który zastąpił kluczowego pomocnika, Kamila Raduljego. - Zespół jako całość zrobił ogromny postęp - przyznał trener, dodając. - Jest radość z utrzymania i pewien niedosyt, bo przez dużą część sezonu byliśmy blisko awansu. Miniony sezon to była wielka huśtawka nastrojów. Od ciężkiego początku, poprzez stabilizację, powrót do czołówki i końcówka, która popsuła nieco humory - mówi Białek.

Szkoleniowiec myśli już o budowie drużyny na nowy sezon. Przed nim jednak trudne zadanie, bo ze sponsorowania drużyny wycofały się niedawno Polskie Zakłady Lotnicze w Mielcu. Z klubowej kasy ubyło więc 150 tys. złotych. - Odejście jednego z głównych sponsorów trochę podcięło nam skrzydła - nie ukrywa doświadczony trener, który musi wzmocnić linię obrony i atak. Stal szuka również bramkarza. Najlepiej takiego, który mógłby grać w Centralnej Lidze Juniorów i jednocześnie pełnić rolę drugiego golkipera. - Nie stać nas na dwóch równorzędnych bramkarzy - tłumaczy Białek. - Musimy poszukać wzmocnień w obronie, bo traciliśmy dużo bramek i przegrywaliśmy jeśli chodzi o warunki fizyczne. Szukamy też konkurencji w ataku dla Sebastiana Łętochy. Cieszy to, że wraca Radulj - dodaje.

O nowych nazwiskach trener nie chce mówić. Wszystko sprowadza się bowiem do budżetu. Dlatego też klub wystawił na listę transferową aż 23 zawodników. Wśród nich są m.in. piłkarze pierwszego zespołu: bramkarz Wojciech Daniel, obrońcy Kamil Kościelny, Mateusz Załucki czy Andrij Nykanowycz, pomocnicy: Sebastian Głaz, Mariusz Korzępa, a także napastnik Rafał Jankowski. - Dyplomatycznie powiem, nie odchodzi żaden zawodnik, który nie spełniałby wymogów sportowych - tłumaczy Białek podkreślając, że umieszczenie na liście transferowej piłkarzy nie jest jednoznaczne z odejściem z klubu.

Stal przygotowania do nowego sezonu rozpocznie 29 czerwca. Wtedy też można się spodziewać nowych piłkarzy, których klub będzie testował pod kątem rozpoczynających się w sierpniu rozgrywek. - Musimy uzbroić się w cierpliwość. Rozmowy na razie nie zbliżają nas do jakiegoś porozumienia. Składamy propozycje, ktoś odpowiada, że jest zainteresowany, ale prawdopodobnie ma też kilka innych propozycji, które mogą być bardziej atrakcyjne od naszych - tłumaczy trener Stali. Jego zespół w okresie przygotowawczym rozegra cztery sparingi. Z Wisłą Puławy (8 lipca), Motorem Lublin (11 lipca w Lublinie), Koroną II Kielca (15 lipca) oraz Siarką Tarnobrzeg (22 lipca). Stalowcy wezmą też udział w Turnieju Zapomnianych Mistrzów. Oprócz Stali w Mielcu wystąpią Garbarnia Kraków, Polonia Bytom i MKS Polonia Warszawa. Ponadto przynajmniej raz mielczanie wybiegną na murawę w ramach rundy wstępnej Pucharu Polski.



Więcej o: