Sport.pl

Siatkówka na handel? Kraków gra w Jarosławiu

W Jarosławiu chcą w przyszłym sezonie I ligi siatkówki kobiet. Dlatego miejscowy klub porozumiał się z walczącą o awans Bronowianką Kraków. Organizuje właśnie turniej finałowy i w razie awansu ma odkupić miejsce na zapleczu ORLEN Ligi.

Chcesz wiedzieć wszystko o sporcie na Podkarpaciu? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Spore zamieszanie zrobiło się wokół turnieju finałowego o awans do I ligi, który w piątek rozpoczął się w Jarosławiu. Występują w nim cztery zespoły: rezerwy Chemika Police, Wisła Warszawa, AZS Politechnika Śląska Gliwice oraz Bronowianka Kraków - drużyna, która w porozumieniu z klubem San-Pajda Jarosław w turnieju występuje pod nazwą Bronowianka San-Pajda Jarosław i... jest gospodarzem imprezy. Tak zdecydował Polski Związek Piłki Siatkowej, który po przeprowadzeniu konkursu przyznał prawo organizacji turnieju połączonym siłom z Krakowa i Jarosławia. Spotkało się to z krytyczną reakcją uczestników. Zaprotestował klub z Gliwic. "Ogłaszanie Konkursu jest zwykła farsą organizowaną przez niewiarygodnych urzędników i działaczy PZPS, którzy swoim postępowaniem kompromitują - tak bardzo już skompromitowaną organizację(...)" - czytamy w oficjalnym oświadczeniu gliwickiego klubu, który zwrócił się do dwóch innych uczestników o wycofanie się z turnieju w Jarosławiu. Problemu nie widzi Piotr Pajda, trener, ale też sponsor drugoligowego zespołu San-Pajda Jarosław, który... rywalizował z Bronowianką w sezonie zasadniczym. Zajął w swojej grupie dopiero siódme miejsce. - Nasza oferta była najbardziej atrakcyjna. Jakiekolwiek protesty są bezpodstawne, a ich autorzy zwyczajnie się ośmieszają. Nie ma ani podstaw prawnych, ani przesłanek merytorycznych do podważania decyzji Wydziału Rozgrywek PZPS - uważa Pajda. Ostatecznie wszystkie drużyny przystąpiły do turnieju.

Na mocy porozumienia z krakowskim zespołem klub San-Pajda Jarosław pokrywa wszelkie koszty związane z organizacją turnieju. Szacowany koszt to ok. 20 tys. zł. Co więcej, w porozumieniu między klubami jest również zapis, że w przypadku awansu drużyny Bronowianki San-Pajda Jarosław, klub z Jarosławia będzie mógł za określoną w umowie kwotę wykupić miejsce krakowskiej drużyny w I lidze. - Wiem, jaka strategia była uzgadniana, i wiem, jaka istnieje w tej sprawie dokumentacja, gdyż nią dysponuję - zaznacza Pajda.

Co innego mówi jednak druga strona. Andrzej Szymik, dyrektor krakowskiego klubu, twierdzi, że rozmowy prowadzone były jedynie na temat turnieju w Jarosławiu. - Nikt w klubie takiej umowy nie widział - zaznacza Szymik i odsyła w tej sprawie do Jana Hrynczuka, który miał zająć się tą sprawą. Hrynczuk po rozmowie z rzeszow.sport.pl nie zgodził się jednak na to, by jego wypowiedź pojawiła się w tekście.

Co na to Polski Związek Piłki Siatkowej? - Na razie nie mamy żadnych oficjalnych informacji o tym, by klub z Jarosławia po awansie Bronowianki miał wykupić miejsce tej drużyny w pierwszej lidze. Jak wpłyną odpowiednie dokumenty, to wtedy zajmie się nimi komisja licencyjna. Trudno więc komentować całą sprawę - mówi Janusz Uznański, rzecznik prasowy PZPS, który radzi, by wstrzymać się z osądem tej sytuacji - Poczekajmy na rozstrzygnięcie turnieju. Może dzielimy skórę na niedźwiedziu? - dodaje rzecznik PZPS.

Na razie Bronowianka jest dalej od awansu. W pierwszym dniu turnieju w Jarosławiu przegrała 1:3 z Chemikiem Police. W sobotę zmierzy się z Wisłą Warszawa, która z kolei wygrała 3:0 z AZS Politechniką Śląską Gliwice.