Sport.pl

Czy w Rzeszowie powstanie centrum lekkoatletyczne za 32 mln zł?

By stadion Resovii zamienił się w Podkarpackie Centrum Lekkiej Atletyki, potrzeba 32 mln zł. - Połowę tej kwoty da ministerstwo sportu. Liczymy, że drugą połowę wyłożą samorządy: województwa i Rzeszowa. Jeśli się nie zdecydują, ten ambitny projekt upadnie - mówi Aleksander Bentkowski, prezes CWKS Resovia.
- To wielka szansa zarówno dla Rzeszowa, jak i Podkarpacia. Przypomnę, że Rzeszów jest jedynym miastem wojewódzkim, które nie posiada profesjonalnego obiektu lekkoatletycznego. Teraz jest możliwość, aby taki obiekt powstał - podkreśla Janusz Mazur, prezes Podkarpackiego Okręgowego Związku Lekkiej Atletyki.

CWKS Resovia od dłuższego czasu zabiega, by stadion przy ul. Wyspiańskiego był właściwie zagospodarowany. - Nie było takiej możliwości, gdy nie byliśmy jego właścicielem. Od grudnia jesteśmy. Zdawaliśmy sobie sprawę, że nie możemy liczyć na rozbudowę stadionu jako piłkarskiego. Skorzystaliśmy z faktu, że przy CWKS Resovia jest silna sekcja lekkoatletyczna, a stadion posiada jedyną profesjonalną tartanową bieżnię na Podkarpaciu. Każdego roku przyjeżdża i rywalizuje tu 15-20 tys. dzieci i młodzieży. Niestety, bardzo smutne jest to, że te zawody odbywają się bez żadnego zaplecza - szatni, toalety, bez warunków minimalnych sanitarnych. Po rozmowach w Ministerstwie Sportu i Turystyki wiemy, że jest duża szansa na zmiany. Nasz projekt przebudowy nabrał realnych kształtów - mówi prezes Bentkowski.

Klub zlecił opracowanie koncepcji i projektu przebudowy stadionu. Stworzenie Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki na stadionie Resovii według szacunków pochłonąć ma 32 mln zł. - Za tę kwotę przebudowane zostałoby trzy czwarte stadionu - mówią działacze klubu. Wybudowane zostałoby zaplecze socjalne składające się z dziewięciu szatni z sanitariatami. Każda z szatni miałaby powierzchnię 90 m kw. Powstałyby gabinety lekarskie, sale do badań antydopingowych, siłownie. - To, co jest innowacyjne i najciekawsze w tym projekcie, to budowa pierwszej na terenie Polski krytej bieżni tartanowej [pod trybunami - przyp. red.] o długości 330 m i sześciu torach. Stadion lekkoatletyczny bez bieżni rozgrzewkowej nie może być dopuszczany do poważniejszych zawodów - podkreśla Bentkowski. Powstałaby także sala treningowa o powierzchni ok. 4 tys. m kw. Po przebudowie na trybunach Resovii będzie mogło zasiąść ok. 6 tys. widzów.

Działacze Resovii projektem zainteresowali Ministerstwo Sportu. - Jest przychylność dla projektu i zapewnienie przyznania dofinansowania w wysokości 50 proc. wartości zadania - mówią działacze, którzy dodają, że w ministerstwie padła sugestia, aby resztę pieniędzy, czyli 16 mln zł, wyłożyły samorządy: województwa i Rzeszowa. - Bo będzie to inwestycja o znaczeniu regionalnym, korzystać z niej będą sportowcy z całego Podkarpacia - mówi Bentkowski.

Decyzja o tym, czy samorządy wesprą to przedsięwzięcie, musi zdaniem działaczy klubu zapaść do końca tego miesiąca. - W maju mają zostać podpisane umowy w ministerstwie sportu. Wiemy, że zarówno budżet miasta, jak i województwa zostały uchwalone i w tym roku samorządy nie wygospodarują po 8 mln zł. Ale wystarczy uchwała intencyjna Rady Miasta Rzeszowa i sejmiku wojewódzkiego, mówiąca o tym, że te pieniądze samorządy zarezerwują w latach 2016 i 2017. Zależy nam na tym, aby budowa Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki ruszyła w tym roku. Lada chwila wydane zostanie pozwolenie na budowę. Na początku inwestycja byłaby finansowana z pieniędzy ministerstwa, a pieniądze od samorządów byłyby wykorzystane w dwóch kolejnych latach - mówi Bentkowski. Jeśli samorządy nie zdecydują się na współfinansowanie, projekt może przepaść. - Ten rok jest rokiem lekkiej atletyki. I takie przedsięwzięcia jak nasze są priorytetem. W przyszłym ministerstwo będzie stawiać na inne dyscypliny i szansa na stworzenie lekkoatletycznego centrum przepadnie - podkreślają działacze Resovii.

Co o projekcie przebudowy stadionu sądzą przedstawiciele samorządów? - Na piątek mamy zaplanowane spotkanie z działaczami Resovii, podczas którego będziemy rozmawiali o tym pomyśle - mówi Tomasz Leyko, rzecznik urzędu marszałkowskiego. - Prezydent Tadeusz Ferenc rozmawiał na temat tej inwestycji z działaczami. Miasto jest gotowe współfinansować projekt - mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.