Mikołajki podczas Ligi Mistrzów w Tarnobrzegu

Zespół mistrzyń Polski KTS SPAR-Zamek Tarnobrzeg czeka w piątek o godz. 17 decydujący mecz w Lidze Mistrzyń. Rywalki SVNO Ströck wygrały w poprzedniej rundzie z Szekszard, dlatego sytuacja w grupie A jest mocno skomplikowana. - Musimy wygrać, aby znaleźć się w półfinale - mówi trener Zbigniew Nęcek.

Chcesz wiedzieć wszystko o sporcie na Podkarpaciu? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Organizatorzy meczu w Tarnobrzegu, mimo wagi tego pojedynku, nie zapomnieli o najmłodszych kibicach. - To prawie Mikołaj, dlatego mając na uwadze, że na nasze spotkania przychodzą także uczniowie szkół podstawowych i gimnazjów oraz najmniejsi adepci tenisa, specjalnie z Rzeszowa przyjedzie pan z białą brodą i wielką torbą. Dzięki Grzegorzowi Romaniukowi, który profesjonalnie zajmuje się obsługą mikołajek, oprawa meczu z Austriaczkami będzie miała trochę świąteczny charakter. Mamy także "duchowe" wsparcie Bogdana Romaniuka, który nam kibicuje, więc i Rzeszów będzie z nami - opowiada Zbigniew Nęcek.

Dodatkową atrakcją dla kibiców będzie podczas meczu pokaz mody. - Już raz taki pokaz się u nas odbył i cieszył się dużym zainteresowaniem, dlatego postanowiliśmy to powtórzyć. Po prostu kontynuujemy ten projekt, aby nasze pojedynki łączyć z ciekawymi, mniej sportowymi, atrakcjami - dodaje szkoleniowiec KTS-u.

Zupełnie bez świątecznych humorów są jednak zawodniczki SPAR-Zamek, które myślami są już przy najbliższym pojedynku. - Stres jest trochę większy niż normalnie, bo zależy nam na tym awansie. Przeanalizowaliśmy bardzo dokładnie ostatnie starcie z tą drużyną i teraz pozostaje wyjść do stołu i zrealizować taktykę - dodaje Li Qian.

Tarnobrzeżanki w poprzednim meczu wygrały w Schwechat 3:2, ale spotkanie trwało trzy godziny. Tym razem austriacki zespół raczej od razu wystawi Ukrainkę Tatianę Bilenko, która poprzednio zmieniła liderkę Ströck Szwedkę Matildę Ekholm i nieoczekiwanie pokonała Han Ying. - Mniej więcej domyślamy się, jak ich trener ustawi się w tym meczu i mamy na to odpowiedź, ale i tak trzeba będzie zrobić swoje przy stole - kończy Renata Strbikova.

Mecz będzie można oglądać na żywo za pośrednictwem telewizji internetowej laola1.tv.