Sport.pl

Mistrzynie Polski z drugim zwycięstwem w Lidze Mistrzyń

Tenisistki stołowe KTS SPAR-Zamek Tarnobrzeg pokonały na wyjeździe austriacki SVNÖ Ströck 3:2 w trzeciej rundzie eliminacji Champions League i umocniły się na drugiej pozycji w grupie.

Chcesz wiedzieć wszystko o sporcie na Podkarpaciu? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



To była wojna nerwów i sprawdzian charakteru dla obu drużyn. Już pierwsze spotkanie pokazało, że Austriaczki są świetnie dysponowane i żadnego punktu łatwo nie oddadzą. Po świetnym początku Renaty Strbikovej, która zdeklasowała Matildę Ekholm, później przyszedł czas rewanżu. Liderka gości wprowadziła swoim serwisem niepewność u tarnobrzeżanki, z którą już do końca meczu nie poradziła sobie podopieczna Zbigniewa Nęcka.

W kolejnym pojedynku Han Ying z Dorą Madarasz to jednak tenisistka stołowa KTS-u sama sobie zafundowała horror. Przy remisie 1:1 w setach prowadziła już 9:4 i bezsilna rywalka raz za razem spoglądała w stronę ławki gospodarzy. W jakiś niewytłumaczalny sposób Ying straciła siedem kolejnych piłek i nagle kwestia wyrównania stanu całego spotkania stanęła pod wielkim znakiem zapytania. Zdenerwowana własną niefrasobliwością zebrała wszystkie siły i popisowo wygrała kolejną odsłonę. W decydującym starciu jej przewaga znowu nie była widoczna, ale wyrwała przeciwniczce zwycięstwo.

Ważny punkt zapewniła tarnobrzeżankom Li Qian, która 17-letniej Lei Rakovac dała srogą lekcję defensywy, nie licząc chwili rozprężenia w trzecim secie. W trakcie spotkania Qian chwile irytacji przeżywała jednak cała drużyna gości, gdyż sędziowie postanowili nie poinformować o przeprowadzonej po cichu zmianie w zespole Ströck. - Zobaczyliśmy, że nagle zamiast Ekholm rozgrzewa się Tatiana Bilenko, więc poszedłem zapytać, o co chodzi. Sędzia główny potwierdził zmianę, ale przeprowadzona była nieregulaminowo. Zgodnie z przepisami ta zawodniczka w ogóle nie powinna wystąpić w meczu przy tak dokonanej zmianie. Będziemy prosić o wyjaśnienie ETTU - mówi zniesmaczony trener Zbigniew Nęcek.

Zanim jednak tarnobrzeski zespół cieszył się z drugiej wygranej, to trudne chwile przy stole przeżywała Han Ying, dla której pojedynek z Bilenko był drogą przez mękę. Ying nie potrafiła zamienić na zwycięstwo żadnego z trzech setów, w których prowadziła. Najboleśniejszy był ostatni, gdy straciła prowadzenie 6:1 i przegrała go do 9. Na wysokości zadania stanęła jednak Renata Strbikova, która w przepięknym stylu pokonała bardzo dobrze grającą Dorę Madarasz.

- Mamy teraz dwa zwycięstwa i zbliżamy się do celu, jakim jest drugie miejsce w grupie. Dobrze, że ten mecz w Austrii mamy za sobą, bo to wszystko dziwne było, całe to zachowanie i tym lepiej, że wracamy z punktami - kończy Renata Strbikova.



SVNÖ Ströck2
KTS SPAR-Zamek Tarnobrzeg3
Ekholm -Strbikova 3:1 (-5, 8, 7, 7), Madarasz - Han Ying 2:3 (-10, 4, 9, -2, -8), Rakovac - Li Qian 1:3 (-2, -2, 14, -4), Bilenko - Han Ying 3:0 (8, 7, 9), Madarasz - Strbikova 0:3 (-4, -4, -8).



Więcej o: