Sport.pl

Liga Mistrzyń. Trudne zadanie tarnobrzeżanek w meczu z Fenerbahce Stambuł

W drugiej rundzie Ligi Mistrzyń KTS SPAR-Zamek Tarnobrzeg podejmuje najbogatszy zespół Europy Fenerbahce Stambuł. W tureckiej drużynie nie brakuje nazwisk ze światowej czołówki, co czyni zespół Fenerbahce faworytem nie tylko piątkowego spotkania, ale też całych rozgrywek.

Chcesz wiedzieć wszystko o sporcie na Podkarpaciu? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Oba zespoły wygrały swoje pierwsze pojedynki. W obu drużynach występują również zawodniczki z czołowej dziesiątki świata - Chinka Wu Yang z Fenerbahce Stambuł, która jest na piątej pozycji oraz reprezentująca Niemcy Han Ying - dziewiąta na liście. Ta pierwsza w Tarnobrzegu nie pojawi się, ale będzie za to jej koleżanka Wen Jia - mistrzyni świata juniorów w grze podwójnej z 2006 i 2007 roku. Same miejsca rankingowe nie grają, jednak jeśli do Chinki Wen doda się aktualną drużynową mistrzynię Europy Irene Ivancan, nieobliczalną Rumunkę Elizabetę Samarę oraz utytułowaną i już dobrze znaną w Tarnobrzegu Białorusinkę Wiktorię Pawłowicz, która bezlitośnie punktuje podopieczne Zbigniewa Nęcka, to trudno znaleźć słaby punkt tureckiego zespołu. - Jest to drużyna kompletna i niestety zupełnie inna od tej, którą pokonaliśmy w poprzednim sezonie w Turcji w rewanżowym spotkaniu w półfinale. Na pewno pojedynek z Fenerbahce będzie ciekawym widowiskiem dla widzów, gdyż staną naprzeciwko siebie Niemki, złote medalistki zakończonych w niedzielę mistrzostw Europy. Myślę, że również Wiktoria Pawłowicz, która nie zwykła przegrywać z Europejkami, będzie chciała pokazać, że porażka w Lizbonie z polską reprezentacją to był wypadek przy pracy - mówi trener tarnobrzeskiej drużyny Zbigniew Nęcek. Poza Niemkami, kibicom zaprezentują się również brązowe medalistki europejskiego czempionatu: Li Qian i po raz pierwszy przed własną publicznością Natalia Partyka.

Tarnobrzeski szkoleniowiec najbardziej martwi się jednak o dyspozycję Han Ying, liderki SPAR-u Zamek, która była najbardziej eksploatowaną zawodniczką niemieckiej ekipy. - Czasu na regenerację było mało i chociaż zawodniczki Fenerbahce także grały w Portugalii, to jednak nie do ostatniego dnia. Ten finał kosztował "Hanię" mnóstwo zdrowia fizycznego i psychicznego - dodaje Zbigniew Nęcek.

Początek meczu w piątek o godz. 18.



Więcej o: