Sport.pl

T. Płonka po zwycięstwie z Lechią: Mamy w zwyczaju sprawiać niespodzianki

- Wiedzieliśmy, że będziemy mieć swoje sytuacje i jeśli uda nam się je wykorzystać,to kibice będą mieli powody do zadowolenia - mówił po wygranym meczu w Pucharze Polski z Lechią Gdańsk napastnik Stali Stalowa Wola Tomasz Płonka.

Chcesz wiedzieć wszystko o piłce nożnej na Podkarpaciu? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Zespół Stali Stalowa Wola sprawił niemałą sensację. W środę w ramach 1/16 Pucharu Polski pokonał przed własną publicznością ekstraklasową Lechię Gdańsk 2:1. Hutników na prowadzenie w 38. minucie wyprowadził Dawid Kałat. Na 2:0 fantastycznym strzałem w "okienko" podwyższył Tomasz Płonka. Gości stać było tylko na honorowe trafienie autorstwa Piotra Grzelczaka.

Kolejnym rywalem Stalówki będzie inny zespół z T-Mobile Ekstraklasy Śląsk Wrocław. Mecz ten rozegrany zostanie 29 października.

Rozmowa z Tomaszem Płonką:

Tomasz Błażejowski: Sensacja stała się faktem. Eliminujecie Lechię Gdańsk, która w Stalowej Woli miała wygrać lekko, łatwo i przyjemnie.

Tomasz Płonka: Stało się inaczej. Do przewidzenia było, że nas zdominują, ale przeciwstawiliśmy się im. Daliśmy z siebie tyle, ile mogliśmy. Nadrobiliśmy wolą walki i sercem. Wiedzieliśmy, że będziemy mieć swoje sytuacje i jeśli uda nam się je wykorzystać, to kibice będą mieli powody do zadowolenia.

Można powiedzieć, że nie taka straszna ta Lechia?

- Dokładnie. Jak to ekstraklasowa drużyna, czyli dobra gra piłką, dobre przygotowana motoryczne, fizycznie i techniczne. To są jednak tacy sami ludzie jak my. Z tą różnicą, że grają w trochę lepszym klubie i trochę więcej zarabiają.

Macie patent na ekstraklasę w Pucharze Polski. Wcześniej Stalówka eliminowała Lecha Poznań i Cracovię. Teraz przyszła pora na Lechię.

- Mamy w zwyczaju sprawiać u siebie niespodzianki (śmiech). Cieszymy się, że gramy dalej w tych rozgrywkach. Czekamy teraz na Śląsk Wrocław.

Trener Jaromir Wieprzęć po meczu określił twoje trafienie jako "stadiony świata". Tak chciałeś uderzyć?

- Często tak jest, że jak napastnik się odwraca, to trafia w lukę między nogami obrońcy. Bramkarz pozostaje wówczas bez reakcji, bo jest zasłonięty. W dodatku wyszedł strzał w okienko. Tylko się cieszyć, że stało się to w takim meczu.

Przed wami Śląsk Wrocław. Będzie rewanż za poprzedni sezon?

- Spróbujemy. Myślę, że Śląsk pamięta tę przeprawę z poprzedniego roku. Przyjechał do Stalowej Woli jak po swoje, a łatwo nie miał. Pewnie w drodze powrotnej wstąpili do kościoła, by pomodlić się za wygraną po dogrywce. Teraz też łatwo mieć nie będzie.



Więcej o:
POPULARNE
NAJNOWSZE
" /> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29] <div id= 
"/> Zbigniew Boniek zdradza kulisy pożegnania Piszczka: Piłkarze dogadali się ze Słoweńcami [SEKCJA PIŁKARSKA #29]
 
  • Robert Lewandowski przegrał z innymi napastnikami w rankingu ESPN Robert Lewandowski przegrał z innymi napastnikami w rankingu ESPN
  • Joanna Jędrzejczyk usunęła Joanna Jędrzejczyk usunęła "sępy". "Menedżer ukradł mi pieniądze, rozstałam się z narzeczonym"
  • Producent murawy na Narodowym odpowiada na zarzuty o stan boiska Producent murawy na Narodowym odpowiada na zarzuty o stan boiska
  • Jakub Błaszczykowski chce zakończyć karierę w reprezentacji Polski! Jakub Błaszczykowski chce zakończyć karierę w reprezentacji Polski!